Oscary 2026 robią się ciekawsze. Faworyt pokonany na najważniejszych nagrodach

natemat.pl 2 godzin temu
Sezon nagród dostał właśnie solidny twist. Na gali Actor Awards (dawniej SAG Awards) górą nie był bukmacherski faworyt "Jedna bitwa po drugiej", ale "Grzesznicy". Werdykt gildii aktorskiej od lat uchodzi za jeden z najmocniejszych prognostyków przed Oscarami, a ten wynik realnie miesza w układance na finiszu kampanii. Statystyki są nieubłagane.


Actor Awards, wcześniej Screen Actors Guild Awards, to prestiżowe nagrody przyznawane przez aktorów aktorom i właśnie dlatego mają szczególną wagę w wyścigu oscarowym. Członkowie gildii stanowią najliczniejszą grupę w Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc ich wybory często (choć nie zawsze) pokrywają się z oscarowymi decyzjami.

Statystyki są wymowne: odpowiednik Oscara za Najlepszy Film, czyli Najlepsza Obsada, pokrywa się z oscarowym zwycięstwem w ok. połowie przypadków (a dokładnie 16/31).

Filmy, które od powstania nagrody w 1995 roku zdobyły obie nagrody to: "Oppenheimer" (2023), "Wszystko wszędzie naraz" (2022), "CODA" (2021), "Parasite" (2019), "Spotlight" (2015), "Birdman" (2014), "Operacja Argo "(2012), "Jak zostać królem" (2010), "Slumdog. Milioner z ulicy" (2008), "To nie jest kraj dla starych ludzi" (2007), "Miasto gniewu" (2005), "Władca Pierścieni: Powrót Króla" (2003), "Chicago" (2002), "American Beauty" (1999) i "Zakochany Szekspir" (1998).

Actors Awards 2026: "Grzesznicy" pokonują "Jedną bitwę po drugiej"


Największym triumfatorem na gali Actors Awards 2026 okazali się "Grzesznicy" – mroczny, bluesowy wampiryczny film osadzony w amerykańskim Południu w czasach segregacji. Produkcja zdobyła nagrodę dla najlepszej obsady, czyli najważniejszą statuetkę gali, co czyni z filmu Ryana Cooglera mocnego kandydata do najważniejszego Oscara.

Tymczasem zdecydowanym faworytem bukmacherów jest "Jedna bitwa po drugiej", która zaliczyła niemal bezbłędny marsz przez sezon nagród – zwycięstwa na Złotych Globach, BAFTA, u producentów czy krytyków ustawiły ją na pozycji lidera. "Grzesznicy" są typowani w prognozach zaraz za filmem Paula Thomasa Andersona i właśnie przełamali swoją pechową passę.

W historii Oscarów wielokrotnie bywało tak, iż triumf obsady na SAG/Actor Awards zapowiadał finałowy zwrot akcji – choćby jeżeli bukmacherzy jeszcze się wahali. To właśnie tu swoje decydujące przyspieszenie w wyścigu po złotego rycerzyka zyskały m.in. "Parasite", "CODA" czy "Wszystko wszędzie naraz" – wszystkie trzy tytuły były zaskakującymi zwycięzcami na oscarowych galach.

Jeśli "Grzesznicy" faktycznie zdobędą Oscara dla najlepszego filmu, nie będzie to jednak aż takie zaskoczenie jak we wspomnianych przypadkach. Film Cooglera zgarnął aż 16 nominacji do Oscarów, czyli najwięcej w historii. "Jedna bitwa po drugiej" ma ich "tylko" 13.



Michael B. Jordan zabierze Oscara Timothée Chalametowi?


Zwycięstwo filmu z Michaelem B. Jordanem mocno namieszało w wyścigu i to nie tylko w najważniejszej kategorii. Gwiazdor "Creeda" zdobył Actor Awards dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Jordan nie krył zaskoczenia, a sala nagrodziła go owacją na stojąco. To najważniejsza nagroda w jego karierze i kolejny dowód na to, iż aktorski elektorat mocno związał się z "Grzesznikami".

Jego zwycięstwo to niespodzianka – faworytem sezonu jest Timothée Chalamet ("Wielki Marty"), który według bukmacherów ma upragnionego Oscara w kieszeni.

Jednak według statystyk około 75–80 procent zwycięzców w kategoriach aktorskich na Actors Awards powtarza sukces na Oscarach, co nie jest dobrą wiadomością dla Chalameta. Zwłaszcza, iż 30-latek tydzień temu przegrał również nieoczekiwanie na brytyjskiej gali BAFTA – to podwójne potknięcie sprawia, iż jego oscarowe zwycięstwo przestaje być aż takie oczywiste.

Idź do oryginalnego materiału