W życiu zawodowym warto trzymać się sprawdzonych relacji, które zaowocowały wymiernymi sukcesami. O tym musiała pewnie pomyśleć Rose Byrne, która za swoją rolę w filmie "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" otrzymała statuetkę Złotego Globu oraz Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie. Z tego też powodu postanowiła wrócić do pracy z reżyserką – w nadchodzącym "Nasty" będzie partnerować na ekranie znanej z serialu "Wednesday" Jennie Ortedze.
W odróżnieniu jednak od "Kopnęłabym cię, gdybym mogła", "Nasty" nie będzie w pełni autorskim projektem Mary Bronstein. Twórczyni wyreżyseruje nadchodzący film, ale nie na podstawie własnego scenariusza. Ten został bowiem napisany przez debiutującą scenarzystkę Isabellę Jarosz. Jej tekst filmu "Nasty" w 2024 roku umieszczono na słynnej Black List – corocznie publikowanej liście najlepszych niezrealizowanych scenariuszy Hollywoodu.
"Nasty" opowie historię młodej gimnastyczki, która walczy o dostanie się do olimpijskiej kadry narodowej. Aby mogła zrealizować swoje marzenie, najpierw będzie musiała pokonać najsilniejszego z możliwych przeciwników – własnego trenera. Wierząc dziennikarzom, zdjęcia do produkcji mają rozpocząć się jeszcze jesienią tego roku. Studiu zależy bowiem, by film trafił do kin w 2027 roku.
"Nasty" będzie kolejnym filmem tworzonym przez nowo powstałe studio Clockwork – powiązaną z Warner Bros. wytwórnię, która ma skupiać się na realizacji mniejszych, bardziej autorskich projektów. Na czele studia stoi trójka byłych dyrektorów wytwórni firmy Neon, od kilku lat uważanej za jeden z najprężniej działających podmiotów w amerykańskiej panoramie kina niezależnego. Pierwszym projektem studia będzie najnowszy film Seana Bakera, zdobywcy Oscara i Złotej Palmy za "Anorę". Będzie on nosił tytuł "Ti Amo!".
"Nasty" – co wiemy o filmie?
W odróżnieniu jednak od "Kopnęłabym cię, gdybym mogła", "Nasty" nie będzie w pełni autorskim projektem Mary Bronstein. Twórczyni wyreżyseruje nadchodzący film, ale nie na podstawie własnego scenariusza. Ten został bowiem napisany przez debiutującą scenarzystkę Isabellę Jarosz. Jej tekst filmu "Nasty" w 2024 roku umieszczono na słynnej Black List – corocznie publikowanej liście najlepszych niezrealizowanych scenariuszy Hollywoodu.
"Nasty" opowie historię młodej gimnastyczki, która walczy o dostanie się do olimpijskiej kadry narodowej. Aby mogła zrealizować swoje marzenie, najpierw będzie musiała pokonać najsilniejszego z możliwych przeciwników – własnego trenera. Wierząc dziennikarzom, zdjęcia do produkcji mają rozpocząć się jeszcze jesienią tego roku. Studiu zależy bowiem, by film trafił do kin w 2027 roku.
Pierwszy plakat filmu "Nasty"
"Nasty" będzie kolejnym filmem tworzonym przez nowo powstałe studio Clockwork – powiązaną z Warner Bros. wytwórnię, która ma skupiać się na realizacji mniejszych, bardziej autorskich projektów. Na czele studia stoi trójka byłych dyrektorów wytwórni firmy Neon, od kilku lat uważanej za jeden z najprężniej działających podmiotów w amerykańskiej panoramie kina niezależnego. Pierwszym projektem studia będzie najnowszy film Seana Bakera, zdobywcy Oscara i Złotej Palmy za "Anorę". Będzie on nosił tytuł "Ti Amo!".
"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" – zwiastun filmu
















