Prawdziwe kontrowersje wokół serialu Netflixa. Miesiąc po premierze produkcji "Ołowiane dzieci" rodzina pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej postanowiła zawalczyć o dobre imię zmarłej lekarki. Zdaniem rodziny, sposób przedstawienia postaci inspirowanej życiorysem ich bliskiej godzi w dobre imię kobiety, przekłamuje prawdę historyczną i narusza jej dobra osobiste. Z tego też względu rodzina wystosowała przedsądowe wezwanie do zaniechania naruszeń oraz zadośćuczynienia, które miałoby wspomóc adekwatny cel społeczny.
Ostateczne przedsądowe wezwanie do Netflix Polska oraz Netflix USA z inicjatywy rodziny wystosował jej pełnomocnik, mecenas Krzysztof Breguła. 12-stronnicowy dokument prawniczy zarzuca platformie przede wszystkim naruszenie dóbr osobistych zmarłej członkini rodziny, pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej, której życiorysem inspirowano się przy tworzeniu jednej z postaci w serialu "Ołowiane dzieci". W "Profesor Krystynę Berger" wciela się Agata Kulesza. Zmiana nazwiska lekarki na potrzeby serialowej fikcji ma jednak nie wystarczać, by roszczenia okazały się niezasadne. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, formalna zmiana nazwiska nie wyłącza bezprawności, o ile splot okoliczności pozwala na bezsporną identyfikację osoby rzeczywistej – czytamy w wezwaniu przedsądowym.
Prof. Bożena Hager-Małecka była wybitną lekarką, kierownikiem Katedry i Kliniki Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. W rzeczywistych wydarzeniach związanych z epidemią ołowicy w Szopienicach odegrała rolę kluczową i inicjującą – czytamy we wstępie do dokumentu. Bliscy zarzucają platformie przekłamywanie prawdy historycznej dla osiągnięcia dramatycznego efektu, a w konsekwencji "naruszenie prawa do prawdy biograficznej", "naruszenie czci zewnętrznej", "eksploatację wizerunku dla celów komercyjnych kosztem godności" oraz negatywny "wpływ na społeczne postrzeganie historii oraz utrwalanie nieprawdy". W rezultacie według rodziny dochodzi do naruszenia kultu pamięci osoby zmarłej oraz do podważenia jej dorobku i autorytetu. Takie "przepisanie historii" odbiera zmarłej jej rzeczywisty dorobek życiowy i naukowy – zaznaczają bliscy pani profesor.
Rodzina wskazuje również, iż spora część marketingu produkcji była oparta na zapewnianiu o autentyzmie przedstawionych wydarzeń, gdy w rzeczywistości fakty historyczne przedstawiają rolę pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej w zupełnie innym świetle. Pozytywny charakter jej działań ukazuje również Michał Jędryka w reportażu "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia", który stanowił podstawę scenariusza serialu.
Autor jednoznacznie przedstawia ją jako osobę, która nie obawia się dotrzeć "na samą górę", choćby do Edwarda Gierka, aby zapewnić dzieciom mieszkania poza skażoną strefą i wprowadzić rozwiązania systemowe mające na celu ograniczenie szkodliwego wpływu Huty Szopienice na środowisko. Co istotne, książka pokazuje, iż była świadoma ryzyka politycznego – konfrontacji z systemową propagandą sukcesu – a mimo to zdecydowała się działać – czytamy w wezwaniu przedsądowym.
Po stronie rodziny pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej ma stać nie tylko książka Michała Jędryki, ale i dowody historyczne. Pismo przedsądowe zawiera bowiem informację o materiale archiwalnym – oznaczonej klauzulą "ściśle tajne" notatce sporządzonej 16 września 1974 roku. Wynika z niej, iż pani profesor była kluczowym ogniwem w próbach walki z epidemią – zainicjowała akcję badań przesiewowych, koordynowała działania medyczne i organizacyjne oraz podejmowała bezpośrednie próby komunikacji z władzami wojewódzkimi i partyjnymi celem efektywnego zwalczenia epidemii.
Co istotne, dla efektu dramatycznego serial Netfliksa miał również dopisać konflikt pomiędzy panią profesor a młodszą od niej, idealistyczną lekarką. W rzeczywistości natomiast obie kobiety miały blisko ze sobą współpracować, prowadząc wspólne, skoordynowane działania, w których profesor występuje jako autorytet kliniczny i organizacyjny, zaś dr Wadowska-Król jako lekarka pierwszego kontaktu działająca w terenie.
W piśmie autorzy wysuwają także bardzo konkretne żądania. Rodzina pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej oczekuje, by Netflix niezwłocznie przed każdym odcinkiem serialu "Ołowiane dzieci" zamieścił planszę informującą, iż postać profesor Berger nie odzwierciedla rzeczywistej roli prof. Bożeny Hager-Małeckiej, która była jedną z kluczowych inicjatorek i organizatorek walki z epidemią ołowicy. Ważne jest dla nich również opublikowanie odpowiedniego oficjalnego oświadczenia, a także zapłata zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. To ostatnie ma zostać przekazane na poczet celi statutowych nowej fundacji im. prof. Bożeny Hager-Małeckiej, która będzie współpracować merytorycznie ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym oraz lokalnym środowiskiem medyczno-naukowym. Jej celem ma być ochrona dorobku naukowego pani profesor, promocja zdrowia i profilaktyki zdrowotnej oraz fundowanie stypendiów naukowych dla wybitnych studentów i absolwentów śląskich uczelni medycznych.
Poprosiliśmy Netflix o komentarz w sprawie, ale na ten moment nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
"Ołowiane dzieci" – Netflix otrzymuje wezwanie przedsądowe
Ostateczne przedsądowe wezwanie do Netflix Polska oraz Netflix USA z inicjatywy rodziny wystosował jej pełnomocnik, mecenas Krzysztof Breguła. 12-stronnicowy dokument prawniczy zarzuca platformie przede wszystkim naruszenie dóbr osobistych zmarłej członkini rodziny, pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej, której życiorysem inspirowano się przy tworzeniu jednej z postaci w serialu "Ołowiane dzieci". W "Profesor Krystynę Berger" wciela się Agata Kulesza. Zmiana nazwiska lekarki na potrzeby serialowej fikcji ma jednak nie wystarczać, by roszczenia okazały się niezasadne. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, formalna zmiana nazwiska nie wyłącza bezprawności, o ile splot okoliczności pozwala na bezsporną identyfikację osoby rzeczywistej – czytamy w wezwaniu przedsądowym.
Prof. Bożena Hager-Małecka była wybitną lekarką, kierownikiem Katedry i Kliniki Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. W rzeczywistych wydarzeniach związanych z epidemią ołowicy w Szopienicach odegrała rolę kluczową i inicjującą – czytamy we wstępie do dokumentu. Bliscy zarzucają platformie przekłamywanie prawdy historycznej dla osiągnięcia dramatycznego efektu, a w konsekwencji "naruszenie prawa do prawdy biograficznej", "naruszenie czci zewnętrznej", "eksploatację wizerunku dla celów komercyjnych kosztem godności" oraz negatywny "wpływ na społeczne postrzeganie historii oraz utrwalanie nieprawdy". W rezultacie według rodziny dochodzi do naruszenia kultu pamięci osoby zmarłej oraz do podważenia jej dorobku i autorytetu. Takie "przepisanie historii" odbiera zmarłej jej rzeczywisty dorobek życiowy i naukowy – zaznaczają bliscy pani profesor.
Rodzina wskazuje również, iż spora część marketingu produkcji była oparta na zapewnianiu o autentyzmie przedstawionych wydarzeń, gdy w rzeczywistości fakty historyczne przedstawiają rolę pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej w zupełnie innym świetle. Pozytywny charakter jej działań ukazuje również Michał Jędryka w reportażu "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia", który stanowił podstawę scenariusza serialu.
Autor jednoznacznie przedstawia ją jako osobę, która nie obawia się dotrzeć "na samą górę", choćby do Edwarda Gierka, aby zapewnić dzieciom mieszkania poza skażoną strefą i wprowadzić rozwiązania systemowe mające na celu ograniczenie szkodliwego wpływu Huty Szopienice na środowisko. Co istotne, książka pokazuje, iż była świadoma ryzyka politycznego – konfrontacji z systemową propagandą sukcesu – a mimo to zdecydowała się działać – czytamy w wezwaniu przedsądowym.
Po stronie rodziny pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej ma stać nie tylko książka Michała Jędryki, ale i dowody historyczne. Pismo przedsądowe zawiera bowiem informację o materiale archiwalnym – oznaczonej klauzulą "ściśle tajne" notatce sporządzonej 16 września 1974 roku. Wynika z niej, iż pani profesor była kluczowym ogniwem w próbach walki z epidemią – zainicjowała akcję badań przesiewowych, koordynowała działania medyczne i organizacyjne oraz podejmowała bezpośrednie próby komunikacji z władzami wojewódzkimi i partyjnymi celem efektywnego zwalczenia epidemii.
Co istotne, dla efektu dramatycznego serial Netfliksa miał również dopisać konflikt pomiędzy panią profesor a młodszą od niej, idealistyczną lekarką. W rzeczywistości natomiast obie kobiety miały blisko ze sobą współpracować, prowadząc wspólne, skoordynowane działania, w których profesor występuje jako autorytet kliniczny i organizacyjny, zaś dr Wadowska-Król jako lekarka pierwszego kontaktu działająca w terenie.
W piśmie autorzy wysuwają także bardzo konkretne żądania. Rodzina pani prof. Bożeny Hager-Małeckiej oczekuje, by Netflix niezwłocznie przed każdym odcinkiem serialu "Ołowiane dzieci" zamieścił planszę informującą, iż postać profesor Berger nie odzwierciedla rzeczywistej roli prof. Bożeny Hager-Małeckiej, która była jedną z kluczowych inicjatorek i organizatorek walki z epidemią ołowicy. Ważne jest dla nich również opublikowanie odpowiedniego oficjalnego oświadczenia, a także zapłata zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. To ostatnie ma zostać przekazane na poczet celi statutowych nowej fundacji im. prof. Bożeny Hager-Małeckiej, która będzie współpracować merytorycznie ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym oraz lokalnym środowiskiem medyczno-naukowym. Jej celem ma być ochrona dorobku naukowego pani profesor, promocja zdrowia i profilaktyki zdrowotnej oraz fundowanie stypendiów naukowych dla wybitnych studentów i absolwentów śląskich uczelni medycznych.
Poprosiliśmy Netflix o komentarz w sprawie, ale na ten moment nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
"Ołowiane dzieci" – zwiastun serialu















