"Ołowiane dzieci" w reżyserii Macieja Pieprzycy ("Jestem mordercą", "Idź przodem, bracie"), których scenariusz był inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, do jakich doszło na Górnym Śląsku w latach 70. XX wieku, skupia się na losach Jolanty Wadowskiej-Król, często określanej mianem "śląskiej Erin Brockovich".
Miniserial pokazuje, jak przed wizytą sekretarza generalnego KC KPZR Leonida Breżniewa w Katowicach władze PRL próbowały tuszować sprawę zachorowań na ołowicę wśród dzieci zamieszkujących Szopienice. Wadowska-Król wiele ryzykowała, by pomóc chorym pacjentom.
W sześcioodcinkowym serialu produkcji Netflix w roli głównej obsadzono Joannę Kulig, gwiazdę "Zimnej wojny" Pawła Pawlikowskiego. W obsadzie u boku jej nazwiska znaleźli się Kinga Preis ("Córki dancingu"), Agata Kulesza ("Róża"), Michał Żurawski ("Heweliusz"), Marian Dziędziel ("Wesele"), Zbigniew Zamachowski ("Trzy kolory. Biały"), Sebastian Pawlak ("Żeby nie było śladów") i Marcin Bosak ("Rojst").
Jak "Ołowiane dzieci" są oceniane za granicą? W UK trafiły do topki Netflixa
Zainteresowanie miniserialem "Ołowiane dzieci" rośnie poza granicami Polski. W tym tygodniu dzieło Pieprzycy – znane jako "Lead Children" – wskoczyło na 7. miejsce w rankingu 10 najchętniej oglądanych seriali giganta streamingu w Wielkiej Brytanii. Zarówno krytycy, jak i widzowie nazywają polską produkcję odpowiedzią Netflixa na "Czarnobyl" HBO. Tutaj warto wspomnieć, iż to samo mówiono o "Heweliuszu" Jana Holoubka. Na TikToku możemy zobaczyć, iż Amerykanie również sięgają po nasz tytuł.
Clint Worthington z portalu RogerEbert.com przyznał serialowi trzy gwiazdki z czterech możliwych, tłumacząc, iż Pieprzyca snuje przytłaczającą chwilami opowieść o kruchej kondycji człowieka. "'Ołowiane dzieci' warto obejrzeć z myślą, iż to cierpliwe spojrzenie na brzydki rozdział polskiej historii, o którym mało kto poza krajem wie. [...] Są wartościowe, ale niezbyt rewolucyjne" – napisał.
Tasnim Jahan dała polskiemu dziełu ocenę 4.5/5, zachwycając się w swojej recenzji dla K-Waves & Beyond "fenomenalnym aktorstwem Kulig". "W jej kreacji emanuje pewna cicha siła, która sprawia, iż postać ta wydaje się tak autentyczna. [...] Frustracja, która towarzyszy widzowi podczas seansu, to ta sama frustracja, jaką Jola odczuwa w swojej walce z systemem" – czytamy.
Joel Keller z Decidera pochwalił reżysera "Ołowianych dzieci" za to, iż "trafnie oddał ducha komunistycznej Polski. "Pokazał, iż mimo opresyjnego rządu i ciągłego kryzysu gospodarczego ludzie wciąż mieli nadzieję" – dodał krytyk.
Uwagą, która powtarza się w recenzjach, jest m.in. zbyt ciężki ton serialu, który sprawia, iż odcinki należy sobie dawkować.
















