Oliwia Ziębińska: Złość można traktować jak sygnał alarmowy

styl.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Na zdjęciu jest kobieta, która się złości, bo nie podoba jej się zadanie z pracy.


- Czasami lubię porównywać nasze życie emocjonalne do zupy. Żeby była smaczna, powinno być w niej wiele różnych składników, a nie jeden, choćby najpyszniejszy. Tak samo jest właśnie z emocjami - wszystkie są nam potrzebne, żebyśmy mogli żyć pełnią życia. Tyle, iż nie wszystkie w tym samym momencie i z taką samą intensywnością. Kiedy więc słyszę, jak ktoś mówi: "ja to się wcale nie złoszczę", nie uważam tego za jakiś wielki atut czy sukces - mówi Oliwia Ziębińska, certyfikowana psychoterapeutka uzależnień i współuzależnienia, pedagożka, autorka książki "Po co ci złość? Rozmowa z trudną emocją".
Idź do oryginalnego materiału