Olivia Wilde zaprzecza: nie było pyskówki z Florence Pugh

filmweb.pl 3 dni temu
Zdjęcie: plakat


"Nie martw się, kochanie" Olivii Wilde jest dziś pamiętane przede wszystkim ze względu na otaczające tę produkcję kontrowersje. W okolicy premiery tabloidy pisały, iż Wilde zaczęła spotykać się z grającym w filmie Harrym Stylesem, oraz iż Florence Pugh, zarzuciła reżyserce brak profesjonalizmu i dochodziło między nimi do kłótni. Teraz, przy okazji premiery swojego nowego filmu, "Zaproszenie", Wilde komentuje tamtą sytuację z perspektywy czasu.

Olivia Wilde żałuje, iż nie zdementowała plotek o "Nie martw się, kochanie"




Nigdy nie miałam pyskówki na planie. Nigdy też nie byłam niedostępna podczas zdjęć, dementuje Olivia Wilde w wywiadzie dla "The Cut". Chciałam wówczas powiedzieć, iż nic z tego nie jest prawdą.

Dziś aktorka i reżyserka żałuje, iż nie zabrała wówczas głosu, ale studio chciało, żeby nabrała wody w usta: Powiedziano mi: "Nie mówi ani słowa. Idź tam i się uśmiechaj". Oburza mnie to, ale nauczyłam się dzięki temu, iż nie chcę w taki sposób załatwiać spraw.

Wilde dodała, iż Hollywood "pozbawiło ją naiwności". Aktorka przytacza lekcje, którą dała jej kiedyś Jennifer Garner: Powiedziała, iż jest tak, jakby publiczność obsadziła cię w operze mydlanej. Przypisują ci jakiś oczywisty archetyp: panny w opałach, dobrej dziewczyny, ładnej dziewczyny. Wilde mówi, iż początkowo uznano ją za "obiekt pożądania". Ale czuje, iż w ciągu ostatnich kilku lat jej postać została napisana na nowo: Stałam się pełnoprawnym czarnym charakterem. Jak Cruella.

"Zaproszenie" wejdzie do polskich kin 3 lipca.

"Zaproszenie" – zwiastun





Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?
Idź do oryginalnego materiału