Olivia Wilde ofiarą niefortunnego ujęcia. Gwiazda przerywa milczenie

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Zdjęcia z ostatniej akcji promocyjnej Olivii Wilde wywołały w sieci prawdziwą burzę. Fani, zaniepokojeni drastyczną zmianą wizerunku gwiazdy, zaczęli porównywać ją do Golluma i spekulować o problemach zdrowotnych. Aktorka w końcu zabrała głos.


Olivia Jane Cockburn urodziła się 10 marca 1984 roku. Jej rodzice byli dziennikarzami, a ona sama już w liceum zaczęła posługiwać się nazwiskiem Wilde.
Jej kariera rozpoczęła się od występu w miniserialu "Skin" (2003-2004), jednak prawdziwą popularność przyniósł jej udział w uznanym serialu medycznym "Dr House". Parę dni temu sieć obiegły niepokojące zdjęcia aktorki, która na najnowszych ujęciach zmieniła się niemal drastycznie.


Wilde pojawiła się na akcji promocyjnej filmu "Zaproszenie", a widok gwiazdy zmroził fanów - kobieta zupełnie nie przypominała ich idolki. Internauci natychmiast zaczęli doszukiwać się przyczyn tej zmiany, podejrzewając skutki uboczne stosowania popularnego leku na odchudzanie. W sieci pojawiły się choćby bolesne porównania do Golluma - niezbyt urodziwej postaci ze świata "Władcy Pierścieni". Komentarze były pełne skrajnych emocji: "To niepokojące. W styczniu była zdrowa i piękna", "To jest Olivia Wilde?", "Nie wiecie, z czym zmagają się ludzie", "Mam nadzieję, iż otrzyma pomoc, na którą zasługuje, jest to bardzo smutne".Reklama

Olivia Wilde reaguje na burzę w sieci



2 maja aktorka w końcu odpowiedziała na rozsiane w mediach zarzuty. Nawiązania do Golluma stały się tak liczne, iż w sieci zdążyło powstać mnóstwo memów ośmieszających jej wygląd.
W opublikowanym wideo aktorka odniosła się do oskarżeń z dużym dystansem i humorem. W tle słychać głos jej brata, Charliego, który pyta przekornie: "Olivio Wilde, czy zechciałabyś odnieść się do ostatnich plotek, iż jesteś wskrzeszonym trupem?".
W odpowiedzi aktorka wyjaśniła, iż za jej niekorzystny wygląd odpowiada obiektyw typu "rybie oko", który mocno zakrzywia obraz i jest zwykle używany do ujęć szerokokątnych. Przyznała, iż dodatkowo znajdowała się zbyt blisko aparatu, co ostatecznie zniekształciło jej twarz. Całą wypowiedź podsumowała śmiechem:
"Czy to była najlepsza perspektywa? Czy to było moje najlepsze ujęcie w życiu? Nie. To zaskakujące ujęcie. Nie wiem, dlaczego byłam tak blisko aparatu, nie musiałam. (...) Nie umarłam".
Idź do oryginalnego materiału