Wokalista o ewolucji brzmieniowej zespołu
Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad zespół Bring Me The Horizon przeszedł długą drogę i dotarł na szczyt światowej muzyki. Przez ten czas również zmieniało się brzmienie zespołu, który zaczynał od brutalnych korzeni deathcore’u.
– Myślę, iż to była naturalna ewolucja. Gdy w 2006 roku wydaliśmy nasze debiutancki album „Count Your Blessings”, był on wypadkową brzmienia zespołów, które kochaliśmy. Chcieliśmy po prostu brzmieć jak zespół X, Y czy Z. W końcu przyszedł czas, iż chcieliśmy stworzyć brzmienie, które sprawi, iż poczujemy się inni niż wszyscy. I tak stworzyliśmy płytę „Suicide Season”. Pamiętam, iż gdy go wydaliśmy, ludzie się wkurzyli i byli zirytowani tym, w jakim kierunku poszliśmy. Ale to wyniosło nas na szczyt. Podjęliśmy duże ryzyko i opłaciło się. Za każdym razem, gdy piszemy album, przekraczamy własne granice. Staramy się zrobić coś innego. Jedyną zasadą naszej muzyki jest to, aby nie pisać dwa razy tego samego albumu – mówi Sykes w wywiadzie dla „Estherini”.
10 lipca Bring Me The Horizon wydał nagrany na nowo album „Count Your Blessings” z okazji 20 rocznicy.









