
Słowa Olgi Tokarczuk o korzystaniu ze sztucznej inteligencji wywołały prawdziwą burzę w świecie literatury. Po krytyce noblistka postanowiła doprecyzować swoją wypowiedź, zapewniając, iż nowa książka powstaje bez udziału AI. Mimo wyjaśnień wielu czytelników i osób związanych z branżą nie kryje rozczarowania.