Olga Frycz i Albert Kosiński razem w "Tańcu z Gwiazdami"? Jest warunek

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Albert Kosiński, znany z programu "Taniec z Gwiazdami", opowiedział, dlaczego nie zdecydowałby się wystąpić razem z Olgą Frycz w tanecznym show. Według niego wspólny udział mógłby mieć negatywny wpływ na ich relację, którą bardzo sobie ceni.



Albert Kosiński i Olga Frycz razem w "Tańcu z Gwiazdami"?


Alberta Kosińskiego widzowie bardzo dobrze kojarzą z "Tańca z Gwiazdami", gdzie jest jednym z tancerzy-uczestników. W obecnej edycji prowadził do zwycięstwa Izabellę Miko, ale niestety para musiała pożegnać się z programem. W 2024 roku taniec połączył go również z obecną ukochaną, aktorką Olgą Frycz, z którą niedawno doczekał się syna Jana.
Tancerz był niedawno gościem w jednym z podcastów Radia RMF FM. Został zapytany o to, czy pojawiłby się na parkiecie tanecznego show z ukochaną. Jego odpowiedź była jasna.


"Nie i nie" - powiedział.
"Nie ma takiej opcji. Olga przez chwilę - ale to się wybacza, bo była wtedy w ciąży - tak mi rzuciła: 'A może bym poszła'. Więc ja: 'No to idź, ale będziesz tańczyła z Michałem Bartkiewiczem', taki był mój warunek. Nie no, ja bym się nie podjął tego, ze względu na to, iż za bardzo cenię sobie naszą relację i to jest taki moment, iż można byłoby sobie tę relację zepsuć" - wyznał w rozmowie.Reklama
"My już mamy relację i teraz musimy wejść na salę, gdzie autorytet jest jeden i Olga musi wykonać dokładnie wszystko, co jej mówię i musi znosić to, iż ja cały czas mówię: 'źle', 'jeszcze raz', 'inaczej'. Wcześniej też byłem w związkach prywatnie ze swoimi partnerkami tanecznymi - to się zawsze przenosiło do domu" - dodał.
"Chociaż nigdy nie mówi nigdy, kto wie. Może kiedyś przyjdzie taki czas, ale chyba bym się nie podjął" - zakończył temat.
Zobacz też: Co oglądać w majówkę? Polsat pokaże największe hity dla całej rodziny
Idź do oryginalnego materiału