Stanisław Soyka przez całe życie podkreślał, iż jest "chłopakiem ze Śląska", a Gliwice zajmowały szczególne miejsce w jego sercu. To właśnie tam, w rodzinie, w której muzyka była niemal codziennością, spędził pierwszych 18 lat życia. Jako dziecko śpiewał w kościelnym chórze, uczył się w szkole muzycznej, a jako nastolatek został choćby zastępcą organisty.