"Off Campus" to zaskakująco świeże i wciągające love story, w którym się zakochacie – recenzja serialu

serialowa.pl 1 godzina temu

Amazon nie zwalnia tempa, jeżeli chodzi o produkcje young adult, a jednocześnie nie tracą one na jakości. „Off Campus” to kolejny romans, który wciągnie i fanów klasycznych młodzieżówek, i tych, którzy szukają czegoś więcej.

On – topowy szkolny sportowiec otoczony wianuszkiem dziewczyn i niekoniecznie szukający stałego związku. Ona – wrażliwa nerdka, w tym przypadku utalentowana muzycznie, która ma powody, aby obawiać się płci przeciwnej. Niby nic tu nie powinno działać, a jednak iskry lecą od pierwszych sekund. Znacie ten schemat, widzieliście go pewnie dziesiątki razy, zwykle w licealnym wydaniu, a jednak dziejące się w świecie studenckich rozgrywek hokejowych „Off Campus” zdoła was zaskoczyć, i to nie raz.

Off Campus – o czym jest młodzieżowy romans Amazona?

Serial, którego ośmioodcinkowy 1. sezon ukazał się właśnie w całości na platformie Prime Video, to póki co ekranizacja pierwszego z pięciu tomów cyklu Elle Kennedy pt. „Układ”. Na tej samej zasadzie co „Bridgertonowie”, każdy sezon ma koncentrować się na innej parze studentów uniwersytetu Briar. W debiutanckiej serii poznajemy Hannah (Ella Bright, „The Crown”), nieco wycofaną studentkę i młodą autorkę muzyki, oraz Garretta (Belmont Camelli, nowe „Byle do dzwonka”), gwiazdora drużyny hokejowej.

On ma problem z zaliczeniem filozofii, w której ona oczywiście jest świetna, z kolei ona podkochuje się w muzyku, Justinie (Josh Heuston, „Diuna: Proroctwo”), i potrzebuje pomocy, żeby go zdobyć. Cała sytuacja prowadzi do tytułowego układu – nasz duet zaczyna spędzać razem mnóstwo czasu, na przemian ucząc się o prawdzie według Kierkegaarda i udając szaleńczo zakochaną parę, aby wzbudzić w Justinie zazdrość. Rzecz jasna wiadomo, iż Garrett nigdy by się nie umawiał z taką cichutką szarą myszką jak Hannah, a Hannah nie znosi typowych jocków jak Garrett, i ma swoje powody.

„Off Campus” (Fot. Prime Video)

Kompletne bzdury? Może i tak. Na dodatek na pierwszy rzut oka raczej schematyczne, bo nie dość iż nie ma większego banału we wszelkich historiach romansowych niż „przeciwieństwa się przyciągają”, to jeszcze cała sytuacja – z uniwersytetem z wyższej ligi, uprzywilejowanymi dzieciakami kontra takimi osobami jak Hannah, które potrzebują stypendium, aby tam w ogóle być – przypomina dość mocno „Maxton Hall”.

Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo „Off Campus”, przy całym swoim zamiłowaniu do wielokrotnie przerabianych w popkulturze tropów, ma wystarczająco dużo do zaoferowania, żeby chciało się połknąć całość w kilka wieczorów i zapytać o więcej. To zasługa i naturalnej chemii między główną parą, i tego, iż serial jednak wychodzi poza standardy, jeżeli chodzi o obie postacie i relację między nimi, której magnetyczność opiera się nie tylko na uroczych spotkaniach, długich spojrzeniach i przerzucaniu się dowcipnymi dialogami, ale też na tym, iż oboje skrywają w sobie coś więcej.

Off Campus jak Pogoda na miłość i Bridgertonowie

Jeśli włączycie „Off Campus” dla czystego funu czy też z potrzeby eskapizmu, zostaniecie zaskoczeni nie tylko tym, jak fajna, naturalnie i bezpretensjonalnie wypada na ekranie ta wersja schematu „szkolny sportowiec i nerdka”, ale też tym, jak wiele można opowiedzieć o dwójce młodych osób, które niekoniecznie są tym, czym się wydają. O traumach, przed którymi nie da się uciec, odkrywaniu siebie, trudnych relacjach rodzinnych. Już w pilocie, kiedy mamy ochotę skreślić Garretta jako totalnego d*pka za to, jak traktuje swoją byłą, wychodzi na jaw jego sytuacja z przemocowym ojcem, który przerzucił na syna swoje dawne ambicje i frustracje, zmuszając go do ciągłych treningów. Jeszcze potężniejszą traumę, sięgającą liceum, skrywa Hannah.

„Off Campus” (Fot. Prime Video)

Czeka nas więc wiele klasycznego odkrywania siebie i przezwyciężania problemów, a zaskoczeniem dla wszystkich – obojga zainteresowanych, ich przyjaciół, widzów – jest to, jak dobrze ta para czuje się we własnym towarzystwie i jak bliski kontakt potrafi ze sobą nawiązać, oczywiście wmawiając sobie przez znaczną część sezonu, iż tak naprawdę wcale nie są w sobie zakochani. Czeka was więc kibicowanie im, żeby się zeszli i dali radę przetrwać trudności, które się pojawią, ale też żeby nie stracili tej naturalnej – i rzadkiej zarówno w prawdziwym świecie, jak i na ekranie – umiejętności komunikowania się ze sobą, jaką mają od początku. W natłoku toksycznych relacji, które otaczają nas zewsząd, ta bowiem okazuje się zaskakująco nietoksyczna i w pewnym sensie bezpieczna. A przy tym seksowna, urocza, zabawna i wciągająca.

Odhaczając konieczne punkty każdej historii romansowej, twórczyni serialu Louisa Levy („Stewardesa”, „Śmierć i inne szczegóły”) sprawnie dawkuje emocje i twisty, miksując totalne bzdurki rodem z dosłownie każdego rom-comu z tematami wagi najcięższej i współczesne podejście z klasycznymi tasiemcami coming-of-age w stylu „Pogody na miłość” czy „Jeziora marzeń”. W jednej chwili jesteśmy więc w środku szalonej imprezy na kampusie, by zaraz potem dowiedzieć się, czemu Hannah nie pije na imprezach. Albo śmiejemy się z przekomarzanek naszej pary, a zaraz potem ona zdradza mu coś, czego nie powiedziała choćby najlepszej przyjaciółce. Balansowanie lekkiej komedii z pełnym wrażliwości dramatem young adult, w którym co chwila ktoś toczy z kimś poważną rozmowę i dokonuje życiowego odkrycia, wychodzi w „Off Campus” zaskakująco dobrze, a jeżeli po drodze zdarzają się potknięcia czy niespójności w tonie, łatwo je serialowi wybaczyć, bo całość płynie i tak po prostu dobrze się ogląda.

Off Campus – czy warto oglądać serial Prime Video?

To zasługa nie tylko naszej pary, ale i sympatycznego, mądrze skonstruowanego drugiego planu – który w kolejnych sezonach ma stać się pierwszym planem. Na tym etapie wyróżnia się na nim przede wszystkim Mika Abdalla („The Pitt”) jako Allie, najbliższa przyjaciółka Hannah. Poznajemy ją jako dziewczynę swojego chłopaka, która potrzebuje iluś rozstań i powrotów do niego, aby sobie uświadomić, iż chce czegoś innego od życia. Jej dialogi z główną bohaterką to kolejny – obok Hannah i Garretta – przykład rozmów, gdzie padają same rzeczy dobre, mądre i adekwatne, a każdy, komu brakuje bądź brakowało w tym wieku tak nietoksycznej relacji w życiu, ma prawo im zazdrościć. Zdecydowanie nie mogę się doczekać momentu, kiedy to Allie przejmie pałeczkę pierwszoplanowej postaci i to na jej romans będą zwrócone nasze oczy.

„Off Campus” (Fot. Prime Video)

W obsadzie są jeszcze m.in. Stephen Kalyn („Pokolenie V”) jako Dean, Antonio Cipriano („Słodkie kłamstewka: Grzech pierworodny”) jako John Logan, Julia Sarah Stone (amerykańskie „The Killing”) jako Jules czy Jalen Thomas Brooks („The Pitt”) jako John Tucker. Sezon 2 już jest zamówiony i nietrudno zgadnąć, o kim będzie, choćby jeżeli nie czytało się książek. A o ile serial okaże się sukcesem – na co wszystko wskazuje – łącznie możemy otrzymać aż pięć sezonów, każdy o innej parze. Aktorzy z drugiego planu, podobnie jak w „Bridgertonach”, musieli więc zostać odpowiednio dobrani już na tym etapie, tak aby w przyszłości mogli zabłysnąć we własnej romansowej historii.

Jeśli czekacie na porównanie do „Gorącej rywalizacji”, oto i ono – oba seriale łączy hokej i wątek miłosny, i nic poza tym. „Off Campus” zdecydowanie nie jest „Gorącą rywalizacją” w wersji hetero, to zupełnie inna, może mniej ważna społecznie, ale świeża i dobrze napisana love story dziejąca się w świecie tego samego sportu. Znajdziecie w niej echa „Pogody na miłość”, „Jeziora marzeń”, „Gilmore Girls” i innych klasycznych młodzieżówek z duszą – a przy tym mniej pokręcone relacje niż w starszych serialach, gdzie bohaterowie komunikowali się ze sobą tak, jak tylko millenialsi potrafili, czyli wcale. W „Off Campus” głębsze rozmowy i odkrywanie siebie to klucz do sukcesu.

A iż całość opiera się głupotkach, sytuacjach, o które ciężko by było w prawdziwym życiu, i twistach jak z dosłownie każdej komedii romantycznej? No cóż, podejdźcie do serialu z otwartością i nie zadawajcie za wiele pytań o logikę tego wszystkiego. Jest szansa, iż zostaniecie nagrodzeni i tak po prostu będziecie się świetnie bawić.

Off Campus – 1. sezon dostępny w serwisie Prime Video

Idź do oryginalnego materiału