"Odzyskany" z Filipem Gurłaczem już w kinach

filmweb.pl 20 godzin temu
Zdjęcie: plakat


Czy można odbudować relację zniszczoną przez lata nieobecności? Czy przebaczenie może stać się początkiem nowego życia? "Odzyskany", pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego, to opowieść o rodzinie, uzależnieniu, utraconym dzieciństwie i drugiej szansie. W filmie występują Filip Gurłacz, Andrzej Mastalerz i Maria Gładkowska. Produkcja od 14 sierpnia jest dostępna w kinach.

Ewangelia według świętego Łukasza zna historię syna marnotrawnego. Chłopak odchodzi, roztrwania majątek, a później wraca do ojca. Ojciec wybiega mu naprzeciw.

W "Odzyskanym" Marcin Kwaśny odwraca tę perspektywę. To nie syn jest tym, który odchodzi. Marnotrawnym staje się ojciec – człowiek uzależniony od alkoholu, który opuszcza rodzinę i przez lata nie uczestniczy w życiu swojego syna. Kiedy w końcu wraca, nie czeka na niego jednak otwarte przyjęcie.

Bo jak miałby przyjąć go syn, który zamiast dzieciństwa dostał przedwczesną dorosłość?

Janek (Filip Gurłacz) opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska) i próbuje utrzymać dom. Aby zdobyć pieniądze na leczenie, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje. W pewnym momencie w jego życie ponownie wkracza ojciec (Andrzej Mastalerz) – człowiek, który zawiódł go najbardziej. To spotkanie staje się początkiem historii o tym, czy relację zbudowaną na bólu, rozczarowaniu i latach nieobecności można jeszcze uratować.

Filip Gurłacz: "Traktuję ten film jako pewnego rodzaju służbę"



Filip Gurłacz, który wciela się w Janka, przyznaje, że "Odzyskany" był dla niego czymś więcej niż kolejnym zawodowym projektem. "Są jednak także filmy, które dają mi nadzieję. Jestem idealistą i wierzę, iż sztuka potrafi wpływać na ludzi, zmieniać świat, poruszać, tłumaczyć i inspirować do zmian. To zdarza się bardzo rzadko, ale są projekty utwierdzające mnie w tym przekonaniu. Odzyskany jest właśnie jednym z nich" – mówi aktor.

Gurłacz podkreśla, iż udział w filmie traktował jako "pewnego rodzaju służbę". Jego zdaniem historia Janka może skłonić widzów do refleksji nad wiarą, miłością i wolnością. Rola młodego człowieka, który został zmuszony do zbyt szybkiego dorosłego życia, miała dla aktora również osobisty wymiar. Jak mówi, praca nad filmem przypomniała mu, jak ważne są rodzina, czas i obecność.


Andrzej Mastalerz: "To film o nadziei przez duże N"



Andrzej Mastalerz w roli ojca Janka mierzy się z postacią człowieka, który przez uzależnienie stracił lata własnego życia i przede wszystkim – relację z synem. Aktor podkreślał podczas premiery, że "Odzyskany" nie jest wyłącznie historią o uzależnieniu. "To jest film o nadziei, o walce, o potrzebie miłości. A przede wszystkim o naszym codziennym zmaganiu" – mówił Mastalerz. W jego ocenie historia Janka może być bliska także osobom, które nigdy nie znalazły się w sytuacji przedstawionej bezpośrednio na ekranie. Każdy może bowiem odnaleźć w niej własne doświadczenia, wybory i momenty, w których musiał zdecydować, co zrobić dalej. "To jest film o nadziei przez duże N".

Maria Gładkowska i perspektywa matki



Maria Gładkowska wciela się w matkę Janka – ciężko chorą kobietę, którą syn otacza opieką. Jej obecność w historii sprawia, iż rodzinny dramat nie ogranicza się do relacji ojca i syna. Choroba matki staje się jednym z powodów, dla których Janek zostaje zmuszony do przejęcia odpowiedzialności, która powinna należeć do dorosłych. Dzięki temu film pokazuje uzależnienie nie tylko jako problem osoby pijącej, ale również jako doświadczenie całej rodziny – dzieci, partnerów i bliskich, którzy przez lata ponoszą konsekwencje cudzych decyzji.

Krytycy: "Solidny debiut" i opowieść o możliwości przemiany



Pierwsze opinie krytyków zwracają uwagę przede wszystkim na aktorstwo, ton filmu i jego stosunek do kina religijnego.

Łukasz Adamski określił "Odzyskanego" jako "inspirujący film", który wychodzi poza schemat typowego "christian movie". Zwrócił uwagę na subtelność filmu i aktorstwo, podsumowując go słowami: "Solidny debiut!".

Łukasz Maciejewski odczytuje film jako osobiste wyznanie jego twórców i opowieść o możliwości przemiany.

"Film prezentujący wartości, w które wierzą autorzy, i wskazujący, iż przemiana jest możliwa – "odzyskanie" siebie jest możliwe. Trzeba tylko zaufać" – napisał krytyk, podkreślając jednocześnie "żarliwe aktorstwo Andrzeja Mastalerza i Filipa Gurłacza".

Film, który ma zostawić światło



Filip Gurłacz mówi, iż szczególnie ceni historie, które nie pozostawiają widza wyłącznie w poczuciu beznadziei. "Uwielbiam filmy, które kończą się światłem i nadzieją" – podkreśla aktor. Ma nadzieję, iż właśnie z takim światłem widzowie opuszczą kino po seansie "Odzyskanego".

"Odzyskany" trwa 85 minut. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Marcin Kwaśny, a muzykę skomponował Robert Janson. W rolach głównych występują Filip Gurłacz, Andrzej Mastalerz, Maria Gładkowska i Remigiusz Jankowski. Film jest dostępny w kinach od 14 sierpnia 2026 roku. To historia, w której pytanie o przebaczenie nie jest abstrakcyjnym problemem moralnym. Dotyczy konkretnych ludzi, konkretnych ran i lat, których nie da się cofnąć.

Czy można odzyskać człowieka, który kiedyś sam się zgubił? I czy można odzyskać relację, którą przez lata niszczyła nieobecność? "Odzyskany" próbuje odpowiedzieć na te pytania, nie odbierając widzowi prawa do własnej odpowiedzi.




Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału