Raptem dwa dni temu informowaliśmy, iż aktorskie odkrycie filmu "Wielki Marty", Odessa A'zion, dołączy do nadchodzącego projektu Seana Durkina, "Deep Cuts". Rola u twórcy "Braci ze stali" miała być kolejnym przystankiem na drodze jej zawodowego rozkwitu. Tymczasem jednak gwiazda niespodziewanie opuściła projekt. Powodem jest inna etniczność postaci, w którą miała się wcielić.
TRWA ANKIETA OSCAROWA! GŁOSY MOŻECIE ODDAWAĆ, KLIKAJĄC TUTAJ
Przypomnijmy, iż "Deep Cuts" ma być ekranizacją świeżo wydanej debiutanckiej powieści autorstwa Holly Brickley. Jej akcja rozgrywa się w pierwszej dekadzie XXI wieku. To opowieść o miłości między dwójką dwudziestokilkulatków, których łączy obsesja na punkcie muzyki – a także o realiach ambicji, poczuciu przynależności i dorosłości. Historia toczy się na tle definiującego erę dziesięciolecia, a muzyka nagrodzonego Grammy Blake'a Millsa pełni w niej kluczową rolę.
W filmie A'zion miała wcielić się w postać Zoe Gutierrez, opisywaną przez autorkę książkowego oryginału jako pół-Meksykanka, pół-Żydówka. Po ogłoszeniu zaangażowania aktorki w projekt, część internetowego komentariatu zwróciła uwagę, iż A'zion – jako kobieta pochodzenia żydowskiego – tylko częściowo pasuje do swojej książkowej bohaterki. Ataki w jej kierunku, a także całej ekipy filmu "Deep Cuts", pojawiły się dość szybko, podnosząc argumenty "whitewashingu" i zabierania ról reprezentantkom i reprezentantom mniejszości – choćby w sytuacjach, gdy te zostały napisane z myślą o nich. Jedną z dominujących narracji stała się ta, iż w Zoe Gutierrez powinna się wcielić aktorka o innym pochodzeniu etnicznym.
W tym samym czasie ex-gwiazda serii "Krzyk", Melissa Barrera, opublikowała w swoich własnych kanałach społecznościowych post, który został odczytany jako jawnie nawiązujący do tej właśnie sytuacji. Meksykańska aktorka pisała w nim o "potrzebie reprezentacji" oraz "wymazaniu jej z Hollywood", przez co ma mieć problemy ze znalezieniem poważniejszych projektów. Emocjonalny post gwałtownie został odebrany jako pośrednia krytyka A'zion oraz ludzi odpowiedzialnych za casting "Deep Cuts".
Niestety, nie pomogły nic głosy wskazujące, iż nie wiemy za wiele ani o projekcie "Deep Cuts", ani o szczegółach roli Odessy A'zion, która może przecież zostać maksymalnie zmieniona na potrzeby filmowego scenariusza. Argumenty te nie poniosły się specjalnym echem. W ciągu tych dwóch dni atmosfera wokół filmu napęczniała na tyle, iż A'zion postanowiła wycofać się z projektu. W serwisie Instagram opublikowała krótki post, w którym napisała:
Ludzie!!! Słuchajcie!!! Jestem po WASZEJ STRONIE i NIE biorę udziału w tym filmie.
Na początku zeszłego roku wydawało się, iż w "Deep Cuts" główne role zagra duet Saoirse Ronan–Austin Butler. W toku kolejnych miesięcy oboje aktorów wycofało się jednak z projektu. W głównych rolach zastąpią ich pamiętana z filmu "Obcy: Romulus" Cailee Spaeny i Drew Starkey grający Allertona w filmie "Queer". To właśnie im już niebawem miała partnerować A'zion – zdjęcia do produkcji miały bowiem ruszyć już w przyszłym miesiącu. Zdaje się, iż te mogą zostać jednak opóźnione przez proces poszukiwania pół-Żydówki, pół-Meksykanki chętnej do wzięcia udziału w projekcie.
Durkin napisze scenariusz i stanie za kamerą. W filmografii Seana Durkina są już "Martha Marcy May Marlene" (2011), "Gniazdo" (2020) i "Bracia ze stali" (2023) oraz serial "Nierozłączne".
TRWA ANKIETA OSCAROWA! GŁOSY MOŻECIE ODDAWAĆ, KLIKAJĄC TUTAJDlaczego Odessa A'zion opuszcza "Deep Cuts"?
Przypomnijmy, iż "Deep Cuts" ma być ekranizacją świeżo wydanej debiutanckiej powieści autorstwa Holly Brickley. Jej akcja rozgrywa się w pierwszej dekadzie XXI wieku. To opowieść o miłości między dwójką dwudziestokilkulatków, których łączy obsesja na punkcie muzyki – a także o realiach ambicji, poczuciu przynależności i dorosłości. Historia toczy się na tle definiującego erę dziesięciolecia, a muzyka nagrodzonego Grammy Blake'a Millsa pełni w niej kluczową rolę.
A'zion w towarzystwie twórców "Wielkiego Marty'ego"
W filmie A'zion miała wcielić się w postać Zoe Gutierrez, opisywaną przez autorkę książkowego oryginału jako pół-Meksykanka, pół-Żydówka. Po ogłoszeniu zaangażowania aktorki w projekt, część internetowego komentariatu zwróciła uwagę, iż A'zion – jako kobieta pochodzenia żydowskiego – tylko częściowo pasuje do swojej książkowej bohaterki. Ataki w jej kierunku, a także całej ekipy filmu "Deep Cuts", pojawiły się dość szybko, podnosząc argumenty "whitewashingu" i zabierania ról reprezentantkom i reprezentantom mniejszości – choćby w sytuacjach, gdy te zostały napisane z myślą o nich. Jedną z dominujących narracji stała się ta, iż w Zoe Gutierrez powinna się wcielić aktorka o innym pochodzeniu etnicznym.
W tym samym czasie ex-gwiazda serii "Krzyk", Melissa Barrera, opublikowała w swoich własnych kanałach społecznościowych post, który został odczytany jako jawnie nawiązujący do tej właśnie sytuacji. Meksykańska aktorka pisała w nim o "potrzebie reprezentacji" oraz "wymazaniu jej z Hollywood", przez co ma mieć problemy ze znalezieniem poważniejszych projektów. Emocjonalny post gwałtownie został odebrany jako pośrednia krytyka A'zion oraz ludzi odpowiedzialnych za casting "Deep Cuts".
Niestety, nie pomogły nic głosy wskazujące, iż nie wiemy za wiele ani o projekcie "Deep Cuts", ani o szczegółach roli Odessy A'zion, która może przecież zostać maksymalnie zmieniona na potrzeby filmowego scenariusza. Argumenty te nie poniosły się specjalnym echem. W ciągu tych dwóch dni atmosfera wokół filmu napęczniała na tyle, iż A'zion postanowiła wycofać się z projektu. W serwisie Instagram opublikowała krótki post, w którym napisała:
Ludzie!!! Słuchajcie!!! Jestem po WASZEJ STRONIE i NIE biorę udziału w tym filmie.
"Deep Cuts" – o filmie
Na początku zeszłego roku wydawało się, iż w "Deep Cuts" główne role zagra duet Saoirse Ronan–Austin Butler. W toku kolejnych miesięcy oboje aktorów wycofało się jednak z projektu. W głównych rolach zastąpią ich pamiętana z filmu "Obcy: Romulus" Cailee Spaeny i Drew Starkey grający Allertona w filmie "Queer". To właśnie im już niebawem miała partnerować A'zion – zdjęcia do produkcji miały bowiem ruszyć już w przyszłym miesiącu. Zdaje się, iż te mogą zostać jednak opóźnione przez proces poszukiwania pół-Żydówki, pół-Meksykanki chętnej do wzięcia udziału w projekcie.
Durkin napisze scenariusz i stanie za kamerą. W filmografii Seana Durkina są już "Martha Marcy May Marlene" (2011), "Gniazdo" (2020) i "Bracia ze stali" (2023) oraz serial "Nierozłączne".
"Wielki Marty" – zwiastun


















