Odebrała syna z przedszkola z mokrą pieluchą. Matka nie przebiera w słowach o opiekunkach

obcas.pl 2 godzin temu

Mama prawie czterolatka odebrała syna z państwowego przedszkola, a chłopiec miał mokrą pieluchę. Kobieta opisała sprawę w mailu do redakcji portalu mamotoja.pl i nie kryje wściekłości na personel. Pielucha w przedszkolu stała się dla niej dowodem zaniedbania. Zapowiada rozmowę z dyrektorką.

Mokra pielucha w przedszkolu wyprowadziła matkę z równowagi

List trafił do redakcji mamotoja.pl i od pierwszych zdań widać, iż autorka pisała go pod wpływem silnych emocji. Nie wie, jak długo jej syn chodził w mokrej pielusze. Wie za to, iż nie tak wyobrażała sobie opiekę nad dzieckiem.

Jestem tak wściekła, iż najchętniej poszłabym do dyrektorki i powiedziała jej prosto w twarz, co myślę o pracy tych pań

– przyznała w liście.

Najbardziej irytuje ją to, iż rano szykuje wszystko sama, a potem i tak ma wrażenie, iż każdej rzeczy musi pilnować osobiście. Oberwało się nauczycielkom i opiekunkom, które według niej wolą odpoczywać niż zajmować się dziećmi. Słowa były ostre.

Te leniwce wolą pić kawkę, niż robić to, za co im płacą?

– pytała z goryczą.

Matka dodaje, iż opieka nad przedszkolakami to coś więcej niż piosenki i układanie klocków. Rozumie, iż panie mają pod opieką całą grupę. Nie uważa jednak tego za żadne usprawiedliwienie.

Chłopiec w grudniu skończy cztery lata

Syn autorki listu skończy cztery lata w grudniu i wciąż zdarzają mu się wpadki, bo jak pisze matka, widocznie nie pozostało na rozstanie z pieluchą gotowy. Takie sytuacje w przedszkolu na pewno mu tego nie ułatwiają. Kobieta nie oczekuje cudów.

Jeśli przedszkole przyjmuje dzieci, które noszą pieluchy, to chyba ktoś powinien zadbać również o tę stronę opieki

– podkreśliła.

Nie chce robić awantury przy dzieciach, ale nie zamierza też udawać, iż nic się nie stało. Dlatego wybiera się do dyrektorki placówki. Chce się dowiedzieć, jak wygląda zmienianie pieluch w tym przedszkolu. Najbardziej boi się jednej odpowiedzi.

Mam tylko nadzieję, iż nie usłyszę, iż panie nie mają na to czasu

– wyznała.

Co mówią przepisy o pielusze w przedszkolu

Redakcja mamotoja.pl zwraca uwagę, iż przepisy nie wskazują wprost jednego, ogólnopolskiego obowiązku przewijania każdego dziecka. Zgodnie z art. 102 ustawy z 14 grudnia 2016 roku Prawo oświatowe to statut przedszkola określa sposób sprawowania opieki nad dziećmi oraz zakres zadań nauczycieli i innych pracowników. Liczy się więc organizacja opieki w konkretnej placówce. Ważne są też jej wewnętrzne zasady.

Portal radzi, by rodzic dziecka, które wciąż nosi pieluchę, jeszcze przed rozpoczęciem opieki ustalił z dyrekcją, jak placówka zaspokaja jego potrzeby higieniczne. Sama mokra pielucha przy odbiorze nie musi jednak oznaczać zaniedbania. Najpierw trzeba wyjaśnić, kiedy dziecko ostatnio przewijano i jakie zasady obowiązują w grupie. Gdy sytuacja się powtarza, sprawę można zgłosić dyrekcji.

Przypomnijmy, iż brak samodzielności w korzystaniu z toalety nie jest w przepisach podstawą do odmowy przyjęcia dziecka. Jak pisał w 2023 roku portal Bezprawnik, art. 31 Prawa oświatowego pozwala przedszkolu publicznemu odmówić przyjęcia z dwóch powodów: ze względu na wiek dziecka albo brak wolnych miejsc. O pieluchach ustawa milczy. Wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci w wieku od trzech do siedmiu lat. Wiele z nich na początku tej drogi wciąż potrzebuje pomocy dorosłych.

Źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału