Jeszcze kilkanaście lat temu wiele pałaców i zamków stało opuszczonych, niszczało albo służyło jako źródło cegieł i kamienia. Dziś część z nich znów żyje dzięki ludziom, którzy podporządkowali ich ratowaniu ogromną część własnego życia. W rozmowie opublikowanej w naszym serwisie Michał Wójcik opowiada o właścicielach zabytków, którzy z czasem stawali się ich kustoszami, oraz o miejscach odzyskujących świetność i mających dziś spore znaczenie dla lokalnych społeczności.

Autor książki Tańczący z zamkami wraca również do własnych doświadczeń z początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy oglądał ogromne klasery ze zdjęciami niszczejących dworów, pałaców i zamków. Po latach zobaczył wiele z tych miejsc ponownie już odnowionych i zagospodarowanych. Początek lat dziewięćdziesiątych to było absolutne dno, a 20 lat później obiekty były już fenomenalnie odnowione. To rzeczywiście podnosi na duchu mówi.
W wywiadzie pojawiają się też historie odkryć dokonywanych podczas ratowania zabytków. Michał Wójcik opowiada między innymi o niemal 1500 metrach kwadratowych fresków odsłoniętych w Ciechanowicach, a także o Górze Zyndrama. Dr. hab. Marcin Przybyła odkrył na jej szczycie cytadelę i to moim zdaniem jest polskie odkrycie stulecia podkreśla. W rozmowie wraca również temat palatium odkrytego w budynku plebanii w Morawicy koło Krakowa.
Nasza rozmowa to tekst nie tylko o samych zamkach, ale także o archeologii, lokalnej pamięci, przemianach społeczności i o tym, dlaczego zdaniem Michała Wójcika ocalałe zabytki trzeba oglądać, poznawać i utrzymywać przy życiu. Tekst znajdziecie w naszym dziale publicystycznym.




