W tym artykule przeczytasz:
jak wygląda zakończenie „Wichrowych Wzgórz” Emerald Fennell,
jak film pokazuje śmierć Catherine,
z których wątków powieści zrezygnowano,
jak brak drugiego pokolenia zmienia wymowę finału,
dlaczego adaptacja dzieli odbiorców.
Sprawdź: Nie tylko Fennell. Te adaptacje „Wichrowych Wzgórz” pokazują zupełnie inne oblicze Cathy i Heathcliffa
Zakończenie „Wichrowych Wzgórz” – co naprawdę wydarza się w finale?
W filmie „Wichrowe Wzgórza” stan Catherine pogarsza się po konflikcie z Heathcliffem i napięciach związanych z jej małżeństwem z Edgarem Lintonem. Dochodzi do poronienia, a następnie do zakażenia, które okazuje się śmiertelne. Emerald Fennell nie otacza tych scen romantyczną symboliką ani niedopowiedzeniem. Ostatnie chwile bohaterki są pokazane wprost, bez gotyckiej metafory.
Heathcliff zostaje sprowadzony zbyt późno. W finałowej scenie trzyma Catherine w ramionach i prosi, by go nawiedzała. To jedyny moment wyraźnie nawiązujący do klimatu powieści, jednak film nie rozwija tego wątku dalej, a historia kończy się wraz ze śmiercią głównej bohaterki.
fot. Instagram @vogue.adria
Bez drugiego pokolenia i bez długiej zemsty
W książce śmierć Catherine nie zamyka narracji. Emily Brontë prowadzi ją przez losy dzieci bohaterów, pokazując, jak uczucie rodziców wpływa na kolejne pokolenie. Heathcliff przez lata realizuje swój plan, przejmując kontrolę nad rodziną i stopniowo doprowadzając do kolejnych dramatów.
Film Emerald Fennell rezygnuje z tej części – nie obserwujemy dekad narastającej obsesji ani manipulacji młodszymi bohaterami. Najnowsza adaptacja „Wichrowych Wzgórz” zatrzymuje się na pierwszym rozdziale tragedii i nie wychodzi poza moment straty.
fot. Instagram @jacobelordicom
Przeczytaj również: Nowe „Wichrowe Wzgórza” dzielą widzów. Co zmieniła Emerald Fennell?
„Wichrowe Wzgórza”: Emerald Fennell wybrała stratę zamiast wieloletniej konsekwencji
Decyzja Emerald Fennell zmienia proporcje całej opowieści. W powieści dramat rozciąga się w czasie i nabiera ciężaru wraz z kolejnymi wydarzeniami. W filmie zostaje skondensowany do jednej relacji i jednego nieodwracalnego momentu.
Zakończenie nowych „Wichrowych Wzgórz” skraca perspektywę i upraszcza konstrukcję znaną z literackiego oryginału. Zamiast wielopokoleniowej sagi otrzymujemy zamkniętą historię o relacji, która nie przetrwała konwenansu i ambicji. To przesunięcie akcentu sprawia, iż adaptacja jest bardziej bezpośrednia, ale jednocześnie pozbawiona długiego epilogu, który w książce budował jej mroczny charakter. Czy to był dobry pomysł? Zdania widzów są podzielone…
fot. Instagram @vogue.adria
Polecamy: Przeżyj noc w sypialni Cathy z „Wichrowych Wzgórz”. Darmowa oferta z wieloma atrakcjami
Pytania i odpowiedzi
Czy film Emerald Fennell jest wierną adaptacją powieści?
Nie. Reżyserka świadomie rezygnuje z wielopokoleniowej konstrukcji znanej z książki Emily Brontë i koncentruje się wyłącznie na relacji Catherine i Heathcliffa.
Dlaczego zakończenie różni się od literackiego oryginału?
Ponieważ film kończy historię w momencie śmierci Catherine, podczas gdy w powieści jest to dopiero początek długiej, wieloletniej zemsty Heathcliffa i losów kolejnego pokolenia.
Jak pokazano śmierć Catherine?
Sceny są realistyczne i pozbawione gotyckiej symboliki. Widzimy konsekwencje poronienia i zakażenia, a Heathcliff dociera do niej zbyt późno.
Co zmienia brak drugiego pokolenia?
Usunięcie wątku dzieci bohaterów sprawia, iż opowieść staje się zamkniętą tragedią miłosną, zamiast rozciągniętej w czasie historii o obsesji i jej konsekwencjach.
Dlaczego finał dzieli widzów?
Część odbiorców docenia skupienie na emocjonalnym rdzeniu relacji. Z kolei inni uważają, iż uproszczenie struktury pozbawia historię głębi i mrocznego epilogu obecnego w powieści.
Zdjęcie główne: Instagram @francescarevel




