Rebeliancka wizja techno.
Szwajcarska didżejka i producentka Nastasja Allache działa pod pseudonimem NVST od połowy minionej dekady. Początkowo była związana z ruchem nielegalnych rave’ów w okolicach rodzinnej Lozanny, co sprawiło, iż jej pierwsze sety wypełniło szybkie i ostre techno. To jednak był tylko początek – kiedy sięgnęła po breakbeat i drum and bass, jej granie nabrało jeszcze większej ekspresji. Zaprowadziło ją to na prestiżowe festiwale, jak Atonal czy Dekmantel, a dziś pozwala z powodzeniem didżejować po obu stronach Atlantyku. NVST jest również rezydentką w brukselskim klubie C12, ściśle współpracuje z berlińskim Tresorem i ma swe audycje we wpływowych stacjach Rinse FM i Kiosk Radio.
Echem tych początkowych koneksji z ruchem nielegalnych rave’ów, były jej dwie kasety, które opublikowała na przełomie minionej i obecnej dekady nakładem Big Science. Bardziej stylowe okazały się jednak dopiero późniejsze wydawnictwa dla wytwórni Seilscheibenpfeiler, prowadzonej przez duet Moderat – „The Goat & The Night” i „Silence Itself Is Noise” z 2024 roku. Kilka miesięcy potem Maloca wydała kasetę „Dreaming Of Us”, która pokazała NVST jako odnowicielkę breakbeatu. Dalej tym tropem idzie teraz pierwsza EP-ka szwajcarskiej artystki dla Tresora.
Otwierający ją „Soldi Baxter” uderza rwanym bitem, który oplata warczący bas i acidowe modulacje. Co interesujące – w miarę trwania nagranie zamienia się mocne electro o detroitowym rodowodzie. „Wide Spectrum” osadzony jest na twardych breakach, wnoszących wokalne efekty, podszyte drum’and’bassowymi wstawkami. „The Wind Became Thunder” otwierają połamane rytmy, ale potem łapią one zamaszysty puls, przeszyty świdrującym loopem z Rolanda TB-303. „Firewall” to energetyczne techno wypełnione kosmiczną elektroniką. Wieńczący zestaw „Firliner” splata marszowy bit z trance’owym arpeggio w postaci siedmiominutowego killera.
W pięciu utworach z „Godspeed” szwajcarska producentka pokazuje intrygujące nastawienie do techno. Jej nagrania są długie i rozwijają się powoli, co nadaje im wyjątkowo hipnotyczny ton. NVST chętnie sięga po Rolanda TB-303 i wyciska zeń naprawdę brudne i surowe dźwięki, których nie powstydziłby się sam Jamal Moss. Słychać tu też echa jej fascynacji breakbeatem i drum and bassem, co dodaje muzyce dodatkowej energii. Rezultatem jest rebeliancka wersja techno, które odświeża tę estetykę w porywający sposób.
Tresor 2026
www.facebook.com/tresorberlin














