Nowy hit science fiction Apple TV to ostrzeżenie dla okolic Polski. "To bardziej aktualne niż kiedykolwiek"

serialowa.pl 2 godzin temu

Na Apple TV możecie oglądać „Gwiezdne miasteczko”, radziecki spin-off „For All Mankind”. Twórców zapytaliśmy o to, jak to jest opowiadać tę historię z rosyjskiego punktu widzenia w czasie prawdziwej wojny w tym regionie.

Za nami już cztery odcinki serialu „Gwiezdne miasteczko” od Apple TV. To produkcja łącząca w sobie science fiction z dramatem kostiumowym, będąca spin-offem „For All Mankind” i skupiająca się na radzieckim programie kosmicznym w latach 70. XX wieku.

Gwiezdne miasteczko – oto dlaczego serial jest aktualny

Akcja rozgrywa się w tym samym uniwersum, przedstawiającym alternatywną wersję historii o wyprawach w kosmos w czasie zimnej wojny – w której to nie Amerykanie, a Rosjanie jako pierwsi wylądowali na Księżycu. I to właśnie z perspektywy Rosjan oglądamy te wydarzenia – co dla mieszkańców naszego regionu może stanowić pewne wyzwanie. Serialowa zapytała o to twórców podczas dnia prasowego w Londynie.

— Traktujemy to niezwykle poważnie, ponieważ myślę, iż to takie przypomnienie. Myślę, iż serial wydaje się bardziej aktualny niż kiedykolwiek, ponieważ przypomina, jak kiedyś wyglądał świat w tym regionie i jak łatwo może do tego wrócić. Dlatego myślę, iż naprawdę skupiliśmy się na człowieczeństwie ludzi żyjących w tym autorytarnym reżimie i na tym, jak walczyli z nim i jak go przezwyciężali na wiele sposobów, stawiając mu opór poprzez akty naukowe, akty odwagi, podróże w kosmos i odkrywanie własnego głosu – powiedział nam Matt Wolpert, showrunner współtworzący serial wraz z Benem Nedivim.

Dopytywani o to, kto adekwatnie jest „tym złym” w „Gwiezdnym miasteczku”” – serialu o kosmonautach, naukowcach pracujących nad wysłaniem ich w kolejne miejsca i KGB-istach z tytułowej osady pod Moskwą, twórcy stwierdzili, iż złoczyńca jest tu jeden: opresyjne państwo, a ludzie muszą jakoś się w tym systemie odnaleźć

— Nie lubimy pisać dobrych i złych postaci czy też, jak to ujęłaś, złoczyńców. Myślę, iż szczególnie w tym serialu tak chcemy podejść do tego choćby w tym najgorszym z systemów. Ludzie wciąż są ludźmi, wciąż próbują przezwyciężyć państwo i presję, pod jaką się znajdują. I było dla nas naprawdę ważne, aby uchwycić to w tym serialu – powiedział Ben Nedivi.

Ekipę „Gwiezdnego miasteczka” pytaliśmy też o to, czy Piotr Adamczyk wróci jako Siergiej – w młodszą wersję postaci w 1. sezonie spin-offu wciela się brytyjski aktor Josef Davies znany m.in. z „Andora”, „Czarnobyla” czy „Młodego Wallandera”.

Serialowa widziała już pięć odcinków nowego serialu science fiction Apple TV (z ośmiu). Naszą opinię znajdziecie tutaj: Gwiezdne miasteczko – recenzja serialu. Sprawdźcie też, co twórcy powiedzieli o Piotrze Adamczyku – padło wiele ciepłych słów.

Gwiezdne miasteczko – nowe odcinki w piątki na Apple TV

Idź do oryginalnego materiału