"Projekt Hail Mary", kosmiczna superprodukcja Amazona MGM, zaliczyła imponujące otwarcie na poziomie 80,5 mln dolarów w USA, wyraźnie przebijając wcześniejsze prognozy, czyli około 65 mln. To największy debiut w historii studia, który zdeklasował dotychczasowego rekordzistę "Creed III" (58 mln) i jednocześnie najlepsze otwarcie 2026 roku, wyprzedzając choćby "Krzyk 7" (63 mln), pisze "Variety".
Na rynkach międzynarodowych film dorzucił kolejne 60,4 mln dolarów, co daje globalny start na poziomie 140,9 mln. Przy budżecie wynoszącym około 200 mln dolarów to dopiero początek drogi, ale wszystko wskazuje na to, iż Amazon w końcu ma swój wyczekiwany hit. "Projekt Hail Mary" może być jednym z najbardziej dochodowych filmów 2026 roku.
O czym jest "Projekt Hail Mary"? Film z Goslingiem to uczta dla fanów rozrywkowego science-fiction
Film powstał na podstawie bestsellerowej powieści Andy'ego Weira, autora zekranizowanego w 2015 roku "Marsjanina", a za kamerą stanął sprawdzony duet Phil Lord i Christopher Miller – jako producenci i scenarzyści zdobyli Oscara za film "Spider-Man: Uniwersum", wyreżyserowali też "21 Jump Street" i 22 Jump Street". Scenariusz "Projektu Hail Mary" napisał Drew Goddard, showrunner "Daredevila" Netfliksa, który napisał również scenariusz wspomnianego "Marsjanina" Ridleya Scotta.
W centrum historii znajduje się Ryland Grace (Ryan Gosling), naukowiec, który budzi się na pokładzie statku kosmicznego bez pamięci i stopniowo odkrywa, iż jest ostatnią nadzieją ludzkości na przetrwanie. To klasyczna opowieść science fiction o misji ratunkowej, ale podana w bardziej emocjonalnej i rozrywkowej, momentami wręcz familijnej formie.
Na ekranie gwiazdorowi "Barbie", "La La Land" i "Blade Runnera 2049" partnerują Sandra Hüller ("Anatomia upadku") i Lionel Boyce ("The Bear"), ale to właśnie jego relacja z tajemniczym kosmicznym towarzyszem Rockym (James Ortiz) stanowi serce całej historii i jest jednym z najczęściej chwalonych elementów filmu.
Krytycy przyjęli "Projekt Hail Mary" bardzo ciepło, a wręcz gorąco. Na Rotten Tomatoes film ma aż 95 procent pozytywnych recenzji. Konsensus serwisu podkreśla, iż to "wizualnie olśniewająca kosmiczna odyseja, napędzana magnetyzmem Goslinga i będąca niemal cudownym połączeniem inteligencji i serca". Metacritic wskazuje 77/100, czyli solidne "generalnie pozytywne" przyjęcie.
W recenzjach nie brakuje zachwytów. G. Allen Johnson z "San Francisco Chronicle" nazwał film "arcydziełem familijnego kina rozrywkowego, z zapierającą dech scenografią i znakomitymi efektami praktycznymi". Robbie Collin z "Daily Telegraph" zauważył, iż film może nie jest szczególnie oryginalny, ale "to składanka znanych motywów podana z takim rozmachem i zrozumieniem, dlaczego działały wcześniej, iż trudno się nie dać porwać".
Pojawiają się też bardziej wyważone głosy. Peter Bradshaw z "The Guardian" podkreślał, iż Gosling "z łatwością utrzymuje uwagę widza", choć sam film momentami wpada w lekko naiwny ton i nie próbuje dorównać monumentalności "Interstellar" Christophera Nolana.
Widzowie zachwyceni "Projektem Hail Mary"
Widzowie są zachwyceni, o czym świadczy zresztą świetny wynik kasowy filmu, który dopiero niedawno wszedł do kin. Ocenili go na najwyższe "A" w CinemaScore, a obecna ocena na IMDb to 8,5/10. Na Rotten Tomatoes aż 96 procent opinii publiczności jest pozytywna. Wniosek? Ludzie pokochali nowy film z Ryanem Goslingiem.
Nad Wisłą film wszedł do kin 20 marca i polska publiczność również kupiła tę historię. Na Filmwebie "Projekt Hail Mary" ma w tej chwili 8,1 od widzów i 7,2 od krytyków, a opinie są w większości bardzo entuzjastyczne.
Widzowie piszą: "odwaga, przyjaźń i ludzka pomysłowość w obliczu apokalipsy, absolutnie urocza odyseja", "film życia, na jednej półce z 'Blade Runner 2049' i Interstellar", "dawno nie było tak dobrego sci-fi, świetna relacja i fenomenalny Gosling", "rewelacyjny film rozrywkowy, który bawi i wzrusza".
"Nie pamiętam kiedy ostatnio trzy godziny minęły mi z tak dużą przyjemnością. Jest tu mnóstwo śmiechu jak i również bywają mega wzruszające sceny. CGI odwaliło kawał dobrej roboty, bo ani przez chwilę nie czułem sztuczności. Fabuła to jest po prostu majstersztyk. Genialnie przedstawia przyjaźń i oddanie między człowiekiem a kosmitą. Scenografia dopracowana w choćby w najmniejszych aspektach. Zdecydowanie obejrzałbym go po raz drugi" – ocenił jeden z użytkowników Filmwebu.



![Koncert saksofonisty Roberta Wypaska w rodzinnym Tarnowie [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/03/RWIQ-fot.-artur-gawle0011.jpg)










