Choć na ekranach polskich kin pojawiło się kilka dużych nowości, żadna z nich nie była w stanie zagrozić wyświetlanym od dłuższego czasu przebojom. choćby Wielki Marty, który wyświetlany jest wyłącznie w ramach pokazów przedpremierowych, spisał się lepiej od nich. Wszystkie premierowo wyświetlane filmy wystartowały w drugiej połowie pierwszej dziesiątki. Na szczycie – po raz piąty – znalazł sie Avatar: Ogień i popiół. Film Jamesa Camerona zbliża się do pułapu dwóch milionów sprzedanych biletów.

Podczas piątego weekendu wyświetlania Avatar: Ogień i popiół zgromadził 92 570 widzów (-26%), co w sumie dawało mu w niedzielny wieczór 1,926 mln sprzedanych biletów. Następnego dnia tytuł ten wyprzedził Lilo & Stitch (1,93 mln) stając się czwartą najchętniej oglądaną premierą minionego roku. Dystans do Avatara: Istoty wody cały czas powiększa się jednak. Poprzednik zgromadził podczas swojego piątego weekendu jeszcze ponad 208 tys. widzów, a w tym samym czasie od premiery zobaczyło go 2,7 mln osób. W tej chwili wygląda na to, iż trzecia część nie dobije do pułapu 2,5 mln widzów, a być może choćby nie uda jej się wyprzedzić Domu dobrego (2,41 mln), który jest trzecim najpopularniejszym filmem 2025 roku.
Bardzo dobrze trzyma się Pomoc domowa. Po kolejnym niewielkim spadku (-21%) w trzeci weekend przyciągnęła jeszcze 66 tys. widzów, a w sumie zobaczyło ją już ponad 405 tys. widzów. To podobny wynik do tego, który w tym samym czasie od premiery zgromadził SpongeBob: Klątwa pirata. Familijna produkcja notuje generalnie jednak większe spadki i mimo lepszego otwarcia oraz wyniku po pierwszym weekendzie sprzeda się słabiej niż thriller z Sydney Sweeney. Tym razem zobaczyło ją ok. 40 tys..
Tymczasem Zwierzogród 2 śrubuje swój wynik końcowy. Podczas ósmego weekendu animację studia Disney zobaczyło jeszcze ponad 62 tys. widzów, a od premiery w listopadzie ponad 2,63 mln. W tej chwili jest to siódmy najlepszy wynik w historii polskich kin odnotowany przez film animowany. Niebawem przebój ten wskoczy to pierwszej piątki wszech czasów, a ostatecznie być może dołączy choćby do elitarnego grona animacji z widownią powyżej trzech milionów. Na ten moment znajdują się w nim dwa tytuły: Shrek 2 (3,39 mln widzów) oraz Shrek Trzeci (3,35 mln). Do wyprzedzenia Minecraft: Film – najbardziej popularnej premiery 2025 roku – tydzień temu brakowało już tylko nieco ponad 200 tys. widzów.
Vaiana 2 kontra Zwierzogród 2 w polskich kinachLepiej od wszystkich nowości spisał się także tytuł, który drugi weekend z rzędu wyświetlany był jedynie w ramach pokazów przedpremierowych. Jak podaje Box office Raport, Wielki Marty, który właśnie zgarnął dziewięć nominacji do Oscara, przyciągnął tym razem ok. 28 tys. widzów, a w sumie mogło zobaczyć go już ok. 75 tys. widzów. A do premiery został jeszcze tydzień. Strategia dystrybucji tego filmu przywodzi na myśl tą Emilii Perez z zeszłego roku. Tamten tytuł, również jeden z najgorętszych oscarowych kandydatów, otrzymał wiele pokazów przedpremierowych, podczas których zgromadził ponad 50 tys. widzów. W premiery weekend zobaczyło go jednak już tylko 26,9 tys. widzów, a w sumie ok. 135 tys..
Jeśli chodzi o nowości, to pośród nich najlepiej spisało się Greenland 2. To jedna z dwóch kontynuacji, które trafiły na ekrany tydzień temu. Film z Gerardem Butlerem zobaczyło nieco ponad 25 tys. widzów. Pod koniec września 2020 roku poprzednik przyciągnął w premierowy weekend 38,9 tys. widzów. Choć konkurencja wtedy była znacznie mniejsza, w kinach obowiązywały ograniczenia pandemiczne. Drugą nową kontynuacją było 28 lat później – Część 2: Świątynia kości. Tytuł ten mógł zainteresować ok. 20 tys. widzów, czyli o ok. 10 tys. mniej niż zeszłorocznego poprzednika.
Poza tym na ekranach pojawiły się Psoty (21 370 widzów na 252 kopiach), Father Mother Sister Brother, czyli najnowszy środek usypiający Jima Jarmuscha (16 484 widzów od piątku do niedzieli na 119 kopiach, ale ponad 36 tys. po doliczeniu widowni pokazów przedpremierowych), animacja Miss Moxy. Kocia ekipa (15 194 widzów na 158 kopiach) oraz Rodzina do wynajęcia z Brendanem Fraserem (10 009 widzów na 136 kopiach). Na 39 kopiach można było zobaczyć także Lśnienie. Na klasyk Stanleya Kubricka wybrało się niemalże 10 tys. widzów. Tym samym tytuł ten osiągnął znacznie lepszą średnią na kopię niż jakakolwiek inna premiera minionego weekendu.
Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport


















