REKLAMA
Zobacz wideo
Przetakiewicz o współpracy z Chodą, Wielkanocy i kradzieżach za granicą. Na to uważa
Łukasz Nowicki o życiu w Albanii. W ciągu ostatnich lat sporo się zmieniło Prezenter przyznał, iż życie w Albanii nie jest już tak tanie jak kiedyś. "Albania robi się droga, tak, jak cały świat. Nieruchomości nie są już tak tanie, jak kiedyś. Albańczycy chcą się gwałtownie wzbogacić, jednocześnie zapominając o infrastrukturze. Budują kolejne apartamenty, podnoszą ich ceny, ale nie wiąże się z tym tworzenie parków, poprawianie chodników czy łatanie dziur w drogach. Stosunek jakości do ceny jest niezwykle ważny, a tam nie zawsze idzie to w parze. Albańczycy czasami o tym zapominają. Za dużo chcą, za mało dając. To też jest coś, co mnie czasami irytuje" - tłumaczył. Jedno z mieszkań prezentera znajduje się w obleganym przez turystów kurorcie, który usytuowany jest niedaleko Korfu. "Akurat ja mam apartament w największym kurorcie Albanii, gdzie turystów jest dużo. Mieszkanie w Sarandzie ma też oczywiście dobre strony. Bardzo sobie to chwalę, iż mogę wyskoczyć na obiad do Grecji. Wystarczy, iż przejdę się pięć minut do portu, potem pół godziny promem i jestem na Korfu" - opowiadał. W Albanii problematyczne są również remonty. Nowicki nie ukrywał, iż jest "zafascynowany" tym, jak wygląda tam standard wykończeniowy. "Polega on na tym, iż remontowana rzecz psuje się po miesiącu i znów trzeba ją naprawić. Mija kolejny miesiąc i znów to samo. A gdy zaproponujesz, żeby zrobić to drożej, ale raz na zawsze, usłyszysz w odpowiedzi: 'Ale po co drożej, skoro można taniej?'. Trzeba im tłumaczyć, iż ich sposobem wyjdzie per saldo drożej" - mówił. Mieszkanie Nowickiego w Albanii Otwórz galerięArtykuł w trakcie aktualizowania...














