Turcja co roku kusi Polaków słońcem, ciepłym morzem i all inclusive, ale przed wyjazdem warto sprawdzić nowe ograniczenia na plażach. Ich zignorowanie może skończyć się mandatem choćby na kilkaset tysięcy lir tureckich.
Władze Antalyi wprowadziły zakaz palenia na popularnych odcinkach wybrzeża. Ograniczenia objęły m.in. Lara, Belek, Camyuva oraz Beach Park. To pierwszy krok szerszej kampanii przeciw tytoniowi w miejscach publicznych. W kolejnych latach podobne przepisy mogą pojawić się na kolejnych plażach regionu.
Nocny zakaz wstępu chroni żółwie morskie
Od maja do końca września na 21 tureckich plażach obowiązuje zakaz przebywania między 20:00 a 8:00. Przepis dotyczy terenów w prowincjach Antalya, Muğla, Mersin, Adana i Hatay. Powodem jest ochrona żółwi morskich, które w tym okresie składają jaja. Sztuczne światło, hałas i obecność ludzi mogą zakłócić proces lęgowy, dlatego władze zdecydowały się na czasowe zamknięcie wybrzeża po zmroku. Przepisy nie są martwe. Za wejście na plażę objętą nocnym zakazem grożą dotkliwe kary finansowe. W skrajnych przypadkach mandat może wynieść choćby kilkaset tysięcy lir tureckich, co po przeliczeniu daje ponad 55 tysięcy złotych. Turyści powinni więc dokładnie sprawdzać lokalne regulacje przed wyjazdem.
Jak uniknąć problemów podczas wakacji w Turcji?
- Sprawdź aktualne zasady w regionie, do którego się wybierasz.
- Unikaj palenia na plażach objętych zakazem.
- Nie wchodź na plaże po 20:00 w okresie od maja do września, jeżeli obowiązuje tam ograniczenie.
- Pamiętaj, iż nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności.
Planując urlop w Turcji, warto poświęcić chwilę na sprawdzenie aktualnych ograniczeń. Dzięki temu wakacje pozostaną beztroskie, a portfel nie ucierpi od niespodziewanego mandatu.
Źródło: Canva










