Eksperymentalne slow cinema, hybrydowe dokumenty, łamiące konwencje fabuły i filmowe eseje – kuratorzy sekcji Lost Lost Lost, Agnieszka Szeffel, Mariusz Mikliński i Mariusz Wojas, prezentują kino z obrzeży, filmy z ubiegłych lat zagubione w festiwalowym obiegu.
Poszukując autentyczności, nurkujemy w świat postmodernistycznych metarefleksji. Z niepamięci wyciągamy na światło dzienne wczesną twórczość José Luisa Guerína – autora filmów prezentowanych w programie Nowych Horyzontów, takich jak "W budowie", "Zdjęcia z miasta Sylvii" i "W mieście Sylvii" czy "Gość". Choć Guerín wypowiada się z perspektywy lat 90. XX wieku, to w zaskakująco współczesnej "Smudze cieni" wpisuje się w nurt eksperymentujący z found footage, wynosząc go na wyższy poziom. Tak subtelnej gry z filmową materią już dawno nie doświadczyliśmy.
Inny, nie mniej zasłużony twórca, choć rebeliant mainstreamu, trafia po raz pierwszy do nowohoryzontowego programu i przyjedzie w tym roku do Wrocławia – to Fin Matti Harju, reżyser "Natury". Jego obrazoburczy flirt z kinem gatunkowym, w ramach którego stworzył charakterystycznego męskiego antybohatera, niejednego widza sekcji Lost Lost Lost sprowokuje do śmiechu przez łzy. Wreszcie do programu "Lostów" z nowym filmem powraca Ewelina Rosińska, tym razem w duecie z zaniepokojonym losem planety Portugalczykiem Nuno Barroso, który odkrywa przed nią cudowny świat portugalskiej przyrody.
"Smuga cieni" ("Train of Shadows"), reż. José Luis Guerín, Hiszpania 1997
"Hipnotyzująca hybryda – po części dzieło gatunkowe, eksperyment strukturalistyczny i symfonia miejska" – pisał o obrazie José Luisa Guerína Darren Hughes. 70 lat po niewyjaśnionej śmierci Gérarda Fleury’ego, paryskiego adwokata, ojca rodziny i reżysera amatora, odkryto kilka rolek jego filmów, a ktoś – nienazwany autor filmu, który oglądamy – postanawia je odrestaurować, jednocześnie rozpoczynając śledztwo w sprawie dawno zapomnianej tajemnicy. Jednak "Smuga cieni" skupia się bardziej na fakturze obrazów, geometrii spojrzeń i zmiennej naturze pamięci niż na detektywistycznych dociekaniach. Reżyser opowiada tę fikcyjną historię li tylko dzięki obrazów, w kompletnym milczeniu.
"Natura", reż. Matti Harju, Finlandia 2023
Matti Harju to gwiazda świecąca mocnym światłem na obrzeżach nowego kina fińskiego. Zanim zadebiutował w pełnym metrażu spowolnionym antythrillerem "Natura", zrealizował pokaźną liczbę autorskich filmów krótkometrażowych, pokazywanych na największych międzynarodowych festiwalach. Tworzy głównie na taśmie 16 mm i Super 8, wykorzystuje materiały wideo w formacie cyfrowym i analogowym, łączy realizm z elementami pop-artu. Fabuła "Natury", w której dwóch mężczyzn planuje napad na posiadłość krypto-milionera, jest u niego pretekstem do poszukiwań estetycznych, opartych na celowo niestabilnym języku filmowym.
"Niestabilne skały" ("Unstable Rocks"), reż. Ewelina Rosińska, Nuno Barroso, Portugalia, Niemcy 2024
Ewelina Rosińska (reżyserka krótkiego metrażu "Popiół imieniem jest człowieka", 24. NH), Polka wykształcona w berlińskiej pracowni Ute Aurand, i portugalski artysta wizualny związany z kolektywem Guarda Rios ("Strażnicy Rzek"), Nuno Barroso, eksperymentują z rytmem w nakręconej Bolexem opowieści o dzikiej portugalskiej przyrodzie postawionej w obliczu industrializacji. Podróżując po kraju z grupą artystów i aktywistów, reżyserzy zdają relację z niepokoju i piękna, które im nieustannie towarzyszą. Ograniczenia analogowego medium przekształcając w atut, dzięki montażu pracują nad ideą spowolnienia.
Pełny program sekcji Lost Lost Lost poznamy 7 lipca.
Poszukując autentyczności, nurkujemy w świat postmodernistycznych metarefleksji. Z niepamięci wyciągamy na światło dzienne wczesną twórczość José Luisa Guerína – autora filmów prezentowanych w programie Nowych Horyzontów, takich jak "W budowie", "Zdjęcia z miasta Sylvii" i "W mieście Sylvii" czy "Gość". Choć Guerín wypowiada się z perspektywy lat 90. XX wieku, to w zaskakująco współczesnej "Smudze cieni" wpisuje się w nurt eksperymentujący z found footage, wynosząc go na wyższy poziom. Tak subtelnej gry z filmową materią już dawno nie doświadczyliśmy.
Inny, nie mniej zasłużony twórca, choć rebeliant mainstreamu, trafia po raz pierwszy do nowohoryzontowego programu i przyjedzie w tym roku do Wrocławia – to Fin Matti Harju, reżyser "Natury". Jego obrazoburczy flirt z kinem gatunkowym, w ramach którego stworzył charakterystycznego męskiego antybohatera, niejednego widza sekcji Lost Lost Lost sprowokuje do śmiechu przez łzy. Wreszcie do programu "Lostów" z nowym filmem powraca Ewelina Rosińska, tym razem w duecie z zaniepokojonym losem planety Portugalczykiem Nuno Barroso, który odkrywa przed nią cudowny świat portugalskiej przyrody.
W tegorocznym programie sekcji Lost Lost Lost m.in.:
"Smuga cieni" ("Train of Shadows"), reż. José Luis Guerín, Hiszpania 1997
"Hipnotyzująca hybryda – po części dzieło gatunkowe, eksperyment strukturalistyczny i symfonia miejska" – pisał o obrazie José Luisa Guerína Darren Hughes. 70 lat po niewyjaśnionej śmierci Gérarda Fleury’ego, paryskiego adwokata, ojca rodziny i reżysera amatora, odkryto kilka rolek jego filmów, a ktoś – nienazwany autor filmu, który oglądamy – postanawia je odrestaurować, jednocześnie rozpoczynając śledztwo w sprawie dawno zapomnianej tajemnicy. Jednak "Smuga cieni" skupia się bardziej na fakturze obrazów, geometrii spojrzeń i zmiennej naturze pamięci niż na detektywistycznych dociekaniach. Reżyser opowiada tę fikcyjną historię li tylko dzięki obrazów, w kompletnym milczeniu.
"Natura", reż. Matti Harju, Finlandia 2023
Matti Harju to gwiazda świecąca mocnym światłem na obrzeżach nowego kina fińskiego. Zanim zadebiutował w pełnym metrażu spowolnionym antythrillerem "Natura", zrealizował pokaźną liczbę autorskich filmów krótkometrażowych, pokazywanych na największych międzynarodowych festiwalach. Tworzy głównie na taśmie 16 mm i Super 8, wykorzystuje materiały wideo w formacie cyfrowym i analogowym, łączy realizm z elementami pop-artu. Fabuła "Natury", w której dwóch mężczyzn planuje napad na posiadłość krypto-milionera, jest u niego pretekstem do poszukiwań estetycznych, opartych na celowo niestabilnym języku filmowym.
"Niestabilne skały" ("Unstable Rocks"), reż. Ewelina Rosińska, Nuno Barroso, Portugalia, Niemcy 2024
Ewelina Rosińska (reżyserka krótkiego metrażu "Popiół imieniem jest człowieka", 24. NH), Polka wykształcona w berlińskiej pracowni Ute Aurand, i portugalski artysta wizualny związany z kolektywem Guarda Rios ("Strażnicy Rzek"), Nuno Barroso, eksperymentują z rytmem w nakręconej Bolexem opowieści o dzikiej portugalskiej przyrodzie postawionej w obliczu industrializacji. Podróżując po kraju z grupą artystów i aktywistów, reżyserzy zdają relację z niepokoju i piękna, które im nieustannie towarzyszą. Ograniczenia analogowego medium przekształcając w atut, dzięki montażu pracują nad ideą spowolnienia.
Pełny program sekcji Lost Lost Lost poznamy 7 lipca.














