
fot. Daniel Adamczyk/Muzeum im. Jacka Malczewskiego
- Ta wystawa jest prezentacją kultur pozaeuropejskich, inspirowaną podróżami Ryszarda Kapuścińskiego: polskiego reportażysty, podróżnika, fotografa, poety, zwanego też "cesarzem reportażu". Tytuł wystawy oraz wybór państw, które będziemy prezentować na wystawie, nawiązuje do jednej z ważniejszych książek Kapuścińskiego, wydanej w 2004 r. - mówi Katarzyna Jendrzejczyk, jedna z kuratorek ekspozycji.
Osiem państw z Kapuścińskim
Kapuściński był przede wszystkim korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w krajach Azji, Afryki i Ameryki Płd. w latach 50. - 70. XX wieku. W podróżach po Afryce towarzyszyła mu książka "Dzieje" greckiego kronikarza.
- Na naszej wystawie zdecydowałyśmy się na pokazanie ośmiu krajów, czyli nie wszystkich w których przebywał Kapuściński i o których pisze w "Podróżach...". Pokazujemy Indie, Chiny, Iran; część dotyczącą kontynentalnej Afryki rozpoczynamy od Senegalu, w którym skupiamy się na festiwalu sztuki czarnych, który był jednym z ważniejszych wydarzeń w Afryce w latach 60. Następnie prezentujemy Etiopię, Sudan,
Na ekspozycji znajda się przedmioty codziennego użytku, biżuteria, tradycyjny strój, militaria, a także - jak zaznacza Jendrzejczyk - przedmioty o charakterze magicznym oraz obrzędowym.
Ilona Pulnar-Duszyk, druga z kuratorek wystawy podkreśla, iż jest ona pierwszą próbą "przełożenia" książki na wystawę muzealną. - Oczywiście, nie było to proste, musiałyśmy coś wybrać i zdecydowałyśmy się na pokazanie krajów, w których przebywał Kapuściński i które opisał w "Podróżach z Herodotem", a mniejsza uwagę poświęciłyśmy podróżom samego Herodota, ponieważ chciałyśmy pokazać to, co Kapuściński mógł zobaczyć, a to, co widział Herodot jest już dla nas nieosiągalne. Wobec tego podtytuł "Świat oczami Ryszarda Kapuścińskiego" to dodatkowe wyjaśnienie, dlaczego ta wystawa wygląda tak właśnie - tłumaczy.
Śladami ważnych wydarzeń
Kuratorka zaznacza, iż Kapuściński nie daje jakiś szczególnych wskazówek, bardzo rzadko choćby datował wydarzenia. - Czytając "Podróże z Herodotem" musimy się domyślać, o jakie wydarzenia polityczne chodzi, ponieważ - jak wiadomo - Kapuściński był reporterem, który był wysyłany do różnych państw na świecie w momentach, kiedy tam miały miejsce konflikty zbrojne, jakieś przełomowe zdarzenia. Podążał tymi śladami, często z własnej inicjatywy. Dlatego u niego ogromna rolę odgrywa taka wrażeniowość, jakieś odczucia, obrazy, smaki. Starał się też rozumieć ludzi, z którymi rozmawiał, a rozmawiał bardzo chętnie, a jednym ze sposobów pozyskiwania informacji, np. w krajach objętych konfliktami zbrojnymi było to, iż rozmawiał z przeciętnym, zwyczajnym człowiekiem z ulicy - opowiada Pilnar-Duszyk.
Nauczyciel tolerancji
Zdaniem kuratorki, bardzo ważne jest to, iż Kapuścińskiego można uznać za nauczyciela tolerancji, przewodnik po obcych dla nas światach. - To szczególnie ważne teraz, w czasach dzisiejszych konfliktów. Kapuściński to człowiek, który z nieprawdopodobna ufnością, z bardzo wielkim szacunkiem podchodzi do obcych kultur - mówi kuratorka wystawy. Zapewnia, iż przygotowując wystawę, kuratorki także starały się tak postępować.
- Wydaje mi się, iż wystawa powinna być interesująca dla tych, którzy lubią podróżować, którzy nie boja się obcości, inności, a którzy jednocześnie są zainteresowani historią, strojem i obyczajem innych kultur - dodaje Ilona Pulnar-Duszyk.
Na wystawie znajduje się około 500 eksponatów; co najmniej jedna trzecia z nich pochodzi ze zbiorów własnych "Malczewskiego", bo te w kolekcji muzeum są bardzo bogate.
W części związanej z Indiami zobaczymy m.in. bogów hinduistycznych, z Chinami - klatkę na świerszcze (wierzono, iż trzymanie go w domu przynosi szczęście i bogactwo), będzie też ściana z maskami afrykańskimi, sandały haremowe (tzw. klak-klak), kolczyki w kształcie dłoni Fatimy, krążek wargowy znad rzeki Mursi.
Otwarcie wystawy zaplanowano na piątek, 28 lutego o godz. 17. Ekspozycję będzie można oglądać do 2 września.
Bożena Dobrzyńska