Noah Wyle ma osobisty związek z "The Pitt". To właśnie dlatego medyczny przebój jest tak ważny

serialowa.pl 1 godzina temu

„The Pitt” zdają się oglądać wszyscy, począwszy od zwykłych widzów, przez amatorskich pasjonatów medycyny, kończąc na profesjonalnych lekarzach czy pielęgniarkach. Do tej ostatniej grupy należy matka Noha Wyle’a.

Żaden inny serial medyczny nie odbił się tak dużym echem wśród społeczności medycznej w Stanach Zjednoczonych (i nie tylko). „The Pitt” od momentu premiery chwalony jest przez lekarzy, pielęgniarki i wszelkiego rodzaju pracowników służby medycznej. Wśród widzów zachwalających serial HBO Max jest matka Noaha Wyle’a.

The Pitt – matka Noaha Wyle’a i wielki sukces serialu

Marjorie Wyle, w tej chwili 80-letnia emerytowana pielęgniarka, spędziła dużą część swojej kariery w szpitalu East Hollywood. W rozmowie z Radio Times ekranowy dr Robby przyznał, iż – choć w tej chwili emitowany serial nie jest jego pierwszym przebojem medycznym – dopiero „The Pitt” sprawił, iż jego matka otworzyła się w kwestii trudów jej pracy.

— Po obejrzeniu jednego z odcinków o masowych ofiarach, przyszła do mnie na śniadanie i była bardzo poruszona. Powiedziała: „Nie mogę przestać myśleć o tym odcinku. Zaczęłam przypominać sobie te wszystkie rzeczy, te wszystkie przypadki. Przypomniałam sobie tego sześciolatka, którego umieściłam w szufladzie kostnicy, a także tego członka gangu, którego próbowałam uratować, wyciskając z niego dwa litry krwi, podczas gdy próbowaliśmy utrzymać go przy życiu”.

Wiesz, wymieniała wszystkie te osoby, którym towarzyszyła pod koniec ich życia. Powiedziałem: „Mamo, przez 15 lat występowałem w serialu medycznym, a ty nigdy nie opowiadałaś mi żadnej z tych historii!”. A ona na to: „Cóż, to nie było prawdziwe”. Odparłem: „To też nie jest prawdziwe”. A ona odpowiedziała: „Cóż, wydawało się prawdziwe” – wspominał Wyle.

„The Pitt” (Fot. HBO Max)

Postawa matki Wyle’a nie jest oczywiście odosobniona. Sam aktor niejednokrotnie mówił w przeszłości, iż wpływ „The Pitt” sięga na tyle daleko, iż ułatwia dialog między pracownikami służby medycznej a członkami ich rodzin.

— Spotkałem się z wieloma doświadczonymi lekarzami i dla wielu z nich ten serial był za mocny. To rzadka sytuacja, by lekarz miał odwagę poddać się samoocenie i naprawdę zastanowił się nad tym, jak bardzo jego kariera odbiła się na jego zdrowiu – podsumował Wyle, który z oczywistych przyczyn przeżywa sukces „The Pitt” bardzo osobiście.

Tymczasem po debiucie 12. odcinka nowej serii przez ten wątek z 2. sezonu „The Pitt” zmierzył się z absurdalnym bojkotem. Twórcy przekonują jednak, iż był on ogromnie potrzebny. Naszą opinię o nowej serii znajdziecie tutaj: The Pitt sezon 2 – recenzja. A ile będzie sezonów „The Pitt”? Okazuje się, iż twórcy mają naprawdę ambitne plany na przyszłość.

The Pitt sezon 2 – nowe odcinki w piątki na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału