Dość, Maksymilianie. Nie mogę już tak żyć i tak, składam pozew o rozwód. Słowa wypadły z jej ust lekko, niemal codziennie. Jadwiga sama zdziwiła się tej swobody. Lata nagromadzonej goryczy, bezsennych nocy, kiedy czekała na niego do świtu, wymyślając wymówki wszystko to skondensowało się w dwa krótkie zdania. Maksymilian odwrócił się w jej stronę. Na […]