Nim przyjdzie do nas wiosna, cieplejszy wieje wiatr…

gazetatrybunalska.info 2 dni temu

A wraz z nim ożywają nasze nadzieje na nowe, lepsze rozdanie. Kto wie, może wiosna przyniesie nową miłość? Albo awans w pracy lub milion złotych, który pozwoli nam swobodnie funkcjonować przez najbliższy czas?

Tu bywam ostrożny, bo czytając np. żale pracowników piotrkowskiego MZK, którym na spokojne życie nie pozwala pensyjka w kwocie osiem tysięcy na miesiąc, albo słuchając utyskiwań zamorzonych głodem lekarzy, którzy potrafią zarabiać trzysta tysięcy złotych miesięcznie, lub kiedy patrzę na wiecznie niezadowolonych politykierów, to – przyznam się – zaczynam mieć wątpliwości. Ale czy to jest problem na miarę zwykłego człowieka? Zamiast bić się z myślami na temat głupoty innych zaczynam marzyć.

Być może do głowy przychodzą mi same bzdury, jednak twardo obstaję przy tym, iż czas wiosny może być piękny. Już samo „otwarcie” kolejnego sezonu daje masę wiary. Kiedy na trawnikach rozjaśni się pierwsza zieleń, a w parkach i ogrodach zaśpiewają pierwsze ptaszęta, kiedy kolorowo zakwitną drzewa i kwiaty, to zaraz stajemy się nieprzytomni ze szczęścia. Wszystko znowu wydaje się nam takie nieskazitelnie czyste. I znowu cały świat staje przed nami otworem i zaraz dostajemy skrzydeł u ramion.

W głowie nam szumi, a całe zamieszanie wzmagają liczne utwory okolicznościowe, najczęściej zwane piosenkami. Wystarczy tylko wspomnieć parę tytułów, takich jak: „Nad Prosną”, „Wiosna, ach to ty…”, „Wiosna majem wróci”, „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, „Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę”, „Świat nie jest taki zły”, „Wiosna, cieplejszy wieje wiatr”. Wszystkie fajne, udane!

Ja jednak mam tu swojego faworyta, który od bardzo wielu lat nie może mi wyjść ani z serca, ani z głowy. Jest to wspaniały utwór, do którego tekst napisał Jarosław Iwaszkiewicz, a muzykę skomponował Czesław Niemen. Piosenka pierwszy raz zaistniała na festiwalu w Sopocie w roku 1979, i od razu odniosła piorunujący sukces.

Byłem bardzo młodym chłopakiem, kiedy słuchałem telewizyjnej transmisji z tego festiwalu i od razu trafił we mnie grom. Niemen grał i śpiewał, a ja nie byłem w stanie poruszyć się w fotelu. Czysta magia zawładnęła mną całkowicie. Tak samo jak w przypadku drugiej piosenki – napisanej do wiersza Michałkowa, a zatytułowanej „Pokój”. Jej bohaterem jest mały dzieciak, który niszczy podarowane przez gości na swoje urodziny zabawki w postaci karabinów i czołgów. Pamiętam, iż sformułowanie „przeprowadzam rozbrojenie” brzmiało w tamtym czasie dość niesamowicie, zwłaszcza wobec prowadzonej w szkołach szerokiej akcji sprzeciwu wobec amerykańskich bomb neutronowych. Tym bardziej, iż wypowiadał je malec, który zdawał się rozumieć o wiele więcej niż całe grono dorosłych przeciwników wojen…

Piosenka „Nim przyjdzie wiosna” też raczej nie należała do kategorii skocznych kawałków festiwalowych typu „Szła dzieweczka do laseczka”, przy którym każdy z widzów mógł się rytmicznie pokołysać. Początkową, wydawałoby się, kakofonię dźwięków, przerywa łagodny zaśpiew Niemena, który przebywa gdzieś w zasypanych śniegiem dzikich ostępach i napawa się pięknem samej przyrody oraz życia w ogóle. Czeka na wiosnę, ale nie robi tego bezrefleksyjnie. Wie, iż czas oczekiwania spędza wśród wspaniałych ludzi, którzy dają mu wiele ciepła i radości, i jakże ważne – poczucie bliskości oraz bezpieczeństwa… A to wszystko wynika z przesłanek wcale nie oczywistych, nachalnych, a z subtelnych znaków dawanych przez świat. Nic, tylko pozazdrościć…

Ale co tam pisać o tym kawałku. Najpiękniejsza, moim zdaniem jest wersja nagrana w czasie sopockiego festiwalu w roku 1979. Później było jeszcze kilka płyt z tą piosenką wydanych min. przy okazji występu Niemena na festiwalu Midem. Ja jednak pozostaję wierny oryginalnemu wykonaniu, które zamieszczone jest na YouTube, ale niestety – w niepełnej wersji. Bez trudu znajdziecie Państwo i wersje pełne. Wystarczy trochę poszukać. Naprawdę warto!

→ Tomasz Miller

11.03.2026

• zdjęcie tytułowe: Czesław Niemen w studiu nagraniowym 9 stycznia 1979 r., źródło: WFDiF

• więcej tekstów autora: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału