Co z 4. sezonem „Nikt tego nie chce”? Losy rom-comu z Adamem Brodym i Kristen Bell jeszcze się ważą, a głos w sprawie zakulisowych napięć zabrała m.in. twórczyni. Wyjaśniamy, co tam się takiego dzieje.
Ekipa „Nikt tego nie chce” nie tworzy serialu w próżni – i choć priorytetem komediowego hitu Netfliksa bynajmniej nie jest omawianie bieżącej polityki Izraela, za kulisami pojawił się konflikt na tle działań w Strefie Gazy. Od tej pory w sieci rozpisywano się, iż rozbieżność opinii może przyczynić się do skasowania serialu. Co mówią gwiazdy serialu i jego twórczyni, Erin Foster?
Nikt tego nie chce – konflikt za kulisami serialu Netfliksa
Przypomnijmy, iż napięcia w tle komediowego hitu Netfliksa zaczęły się wraz z wywiadem, którego Adam Brody, ekranowy Noah, udzielił „GQ”. „Zapiszcie mnie po stronie tych, którzy uważają, iż to ludobójstwo i tych, którzy chcą wolnej Palestyny” – komentował wówczas aktor, odnosząc się do działań Izraela w Strefie Gazy.
Screen Rant przytacza publiczną odpowiedź, której prędko udzieliła aktorka Tovah Feldshuh wcielająca się w serialu w matkę Noaha.
— Oskarżanie narodu żydowskiego o ludobójstwo to coś niewiarygodnego. To żywcem wyjęte z podręcznika Hitlera. Z ofiary robi się sprawcę – uderzyła aktorka na łamach „New York Post”.
„Nikt tego nie chce” (Fot. Netflix)Ostre porównanie nie umknęło entuzjastom serialu, którzy prędko zaczęli dyskutować w sieci, czy ideologiczne starcie położy szanse na sezon 4 „Nikt tego nie chce”. Teraz Feldshuh skomentowała sprawę na Threads, twierdząc, iż pomimo rozbieżności zdań przez cały czas liczy na stworzenie kolejnej serii komediowego romansu.
— Napięcia nie rosną. Rosną natomiast głębokie różnice zdań. Proszę, nie wrzucajcie tych dwóch rzeczy do jednego worka. Żadne z tych sporów nie przeniosą się na plan zdjęciowy. Uwielbiam pracę nad „Nikt tego nie chce” i mam nadzieję, iż dostaniemy szansę nakręcenia 4. sezonu.
Do całej kontrowersji odniosła się też Erin Foster. W wywiadzie dla podcastu „Not Skinny But Not Fat” showrunnerka hitu Netfliksa przyznała, iż nie zgadza się ze słowami Brody’ego, ale nie zmienia to faktu, iż liczy na dalszą współpracę.
— Wiesz, to skomplikowana sprawa. Myślę, iż atmosfera w pracy, na naszym planie zdjęciowym, przypomina sytuację przy stołach w domach na całym świecie, gdzie ludzie dyskutują, spierają się i mają odmienne zdania. Uwielbiam Adama, ale nie we wszystkim się z nim zgadzam – i to jest w porządku.
A skoro mowa o ciągu dalszym serialu, czy wiadomo już coś o tym, czy będzie 4 „Nikt tego nie chce”? Niepokojącą wskazówką mogą być wyniki oglądalności serialu – sprawdźcie, jak skurczyła się widownia komediowego hitu.
W oczekiwaniu na dalsze wieści o serialu sprawdźcie naszą opinię o nowych odcinkach: Nikt tego nie chce sezon 3 – recenzja.

















