Był liderem grupy The Doors, ikoną rocka, symbolem hippisowskich szaleństw dzieci kwiatów, buntownikiem rewolty młodzieży kontestującej w czasach wojny w Wietnamie. Żył na granicy obłędu, rzucając deliryczne wyzwanie „zakłamanej hipokryzją Ameryce”. Wake up! (przebudźcie się) – wykrzykiwał na scenie, zaczynając występy, które nazywał „teatrem rockowym”, nawiązując do teatru Artaud mającego jak dżuma, jak zaraza, „oczyszczać rodzaj ludzki”.
Łączył rock z poezją, z szamańskim rytuałem, z parateatralnym spektaklem. Nazywał siebie politykiem erotyzmu podążającym za wizją (utopijną) kosmicznej miłości. Bóg w skórzanych spodniach i o nagim torsie, bóg seksu, jego pierwotnej siły, najpotężniejszej egzystencjalnie. Kiedy go skazano na pół roku więzienia za obnażenie się na scenie podczas koncertu w Miami, przyjechał do Paryża – wiosną 1971 roku. Miał się zatrzymać w pokoju hotelowym, w którym zmarł Oscar Wilde, do którego twórczości i życia się odwoływał. Zamieszkał z Pamelą, przy tej rue Beautreillis 17, podnajmując mieszkanie u modelki Zozo. ale nie ma tu żadnej tablicy upamiętniającej miejsce śmierci tego archetypu gwiazdy rockowej.




![[ ZDJĘCIA ] JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 40 LECIA ZESPOŁU SZTYWNY PAL AZJI](https://cityfun24.pl/wp-content/uploads/2026/10/Z6A9145.jpg)













![Papszun zabił mecz. Trener Legii znowu zamaskował brak jakości [OPINIA]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ae5104572c1f8_48823920.jpg)