„Nikt albo wszyscy” Imrana Perretty w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

magazynszum.pl 1 tydzień temu

Imran Perretta – brytyjski artysta działający na styku filmu, muzyki i poezji – należy do najciekawszych głosów współczesnej sztuki europejskiej. Jego praktyka wyrasta z doświadczenia życia w świecie pełnym nierówności i napięć społecznych, którym towarzyszy potrzeba sprzeciwu wobec działań wojennych i systemowych form wykluczenia. W swoich pracach podejmuje tematy władzy, nadzoru państwowego i inności. Przygląda się narastającej islamofobii oraz procesom kształtowania tożsamości wśród młodych osób o migranckich, często muzułmańskich korzeniach.

Pierwszą w Polsce indywidualną wystawę artysty otwiera immersyjna instalacja dźwiękowa. Dźwięk działa tu na emocje i ciało, wywołuje napięcie i kontroluje reakcje odbiorców w sposób wykorzystywany przez wojsko, a także przemysł filmowy. W kolejnej sali prezentowana jest dwukanałowa instalacja the destructors, równolegle pokazywana także w Tate Britain. Jej bohaterami są młodzi mężczyźni wywodzący się ze środowisk muzułmańskich, mierzący się z presją społeczną w świecie, który po zamachach 11 września 2001 roku postrzega ich jako zagrożenie – zarówno fizyczne, jak i ideologiczne. W przestrzeni wykreowanej przez dźwięk i precyzyjnie skomponowane obrazy monologi bohaterów ujawniają indywidualne i zbiorowe doświadczenia marginalizacji oraz wyobcowania. Film został nakręcony w budynku, który dawniej był szkołą, a w tej chwili pełni funkcję centrum młodzieżowego i placówki opiekuńczej. Zdegradowana architektura staje się kluczowym elementem narracji. W miarę jej rozwoju napięcie rośnie, a do wnętrza budynku stopniowo wdzierają się dym i woda, symbolizujące postępującą erozję przestrzeni publicznej.

Imran Perretta, „Środki przeciwdziałania 001”, 2026, widok wystawy „Nikt albo wszyscy”, fot. Adam Gut
Imran Perretta, „Niszczyciele”, 2019, widok wystawy „Nikt albo wszyscy”, fot. Adam Gut
Imran Perretta, „Niszczyciele”, 2019, widok wystawy „Nikt albo wszyscy”, fot. Adam Gut
Imran Perretta, „15 dni”, 2018, widok wystawy „Nikt albo wszyscy”, fot. Adam Gut

Temat wykluczenia powraca w pracy 15 Days. Punktem wyjścia dla tego wideo jest pobyt artysty w północnej Francji wśród osób, które po dokonanej w 2016 roku likwidacji obozu dla migrantów pod Calais – tak zwanej Dżungli – znalazły się w sytuacji skrajnej niepewności. Obóz był tymczasowym schronieniem dla tysięcy ludzi pochodzących z Sudanu, Afganistanu, Erytrei czy Syrii i zmuszonych uciekać przed wojną, prześladowaniami oraz destabilizacją ekonomiczną. Perretta koncentruje się na doświadczeniu trwania w zawieszeniu. W centrum namysłu umieszcza kruchą tymczasowość schronienia oraz godność osób funkcjonujących na marginesach europejskiej rzeczywistości politycznej.

Idź do oryginalnego materiału