Stuletni fortepian koncertowy, odosobniony dom otoczony zielenią Bretanii, brak połączenia z internetem i magnetofon szpulowy… Niklas Paschburg, który dał się poznać przez swoją ambientowo-elektroniczną twórczość, zapowiada wyjątkowy album fortepianowy minimalistycznym singlem — Le Port.
Artysta jest również silnie związany z polską sceną muzyczną — współpracował chociażby z Hanią Rani, z którą nagrał utwór Winter Born oraz wyprodukował ostatni album Dobrawy Czocher — Dreamscapes. Artysta zremiksował również kompozycję Blue od duetu Youth Novels oraz jest odpowiedzialny za ścieżkę dźwiękową polsko-niemiecko-duńskiego dokumentu Drzewa milczą w reżyserii Agnieszki Zwiefki, który opowiada o szesnastoletniej Kurdyjce, trafiającej na polsko-białoruską granicę podczas rodzinnej ucieczki z Iraku.
Poprzednie dzieło Niklasa, EP-ka Mexican Alps, było pierwszym albumem niemieckiego producenta, w którym artysta nie wykorzystał swojego ulubionego instrumentu, fortepianu. Nadchodzące wydawnictwo Paschburga — L’Écho de Bretagne jawi się przy tym jako bezpośrednia odpowiedź na tę sytuację.
To właśnie brak fortepianu zrodził potrzebę stworzenia nowej płyty, która dla kontrastu stawia ten — tak istotny dla mnie instrument — w samym centrum — wyjaśnia Niklas.

Wynająłem stary domek w Paimpol w Bretanii, gdzie stał fortepian koncertowy. Kiedy tam dotarłem, odkryłem, iż instrument nie tylko ma ponad sto lat, ale jest też nieznanej marki i nigdy nie był restaurowany, co nadało mu niepowtarzalnego charakteru. Proces oswajania się z jego niełatwą obsługą był naprawdę fascynujący. Miałem przy sobie laptopa i telefon, na wszelki wypadek, ale postanowiłem je wyłączyć. Zapragnąłem, aby „L’Écho de Bretagne” było dziełem w pełni analogowym, choćby w sposobie nagrywania. Chyba nigdy nie byłem w swoim życiu tak spokojny, jak w tamtych dniach w Paimpol. Chociaż pracowałem nad bardzo konkretnym projektem i nie miałem zbyt wiele czasu, ten okres był bardziej relaksujący niż jakiekolwiek wakacje — opowiada Niklas.
Odnosząc się do decyzji o chwilowym oderwaniu się od życia, które wymaga od nas ciągłego bycia online, artysta opisuje ją jako eksperyment zarówno twórczy, jak i ludzki. Nie obyło się jednak bez trudności…
Wypożyczyłem magnetofon szpulowy na tyle mały, żeby móc zabrać go ze sobą w podróż, ale po nagraniu sesji na fortepianie zdałem sobie sprawę, iż nie działa poprawnie — dźwięk był zniekształcony, pełen trzasków. Zaniepokoiłem się, bo nie miałem w pobliżu żadnego większego miasta, gdzie mógłbym znaleźć technika. Na szczęście zorientowałem się, iż problem tkwi w starych szpulach, które ze sobą przywiozłem. To był jedyny moment, kiedy musiałem włączyć internet i zamówić nowe szpule. Ponieważ mój telefon był wyłączony, nie mogłem śledzić przesyłki. Pewnego dnia zapytałem więc lokalnego kuriera, który nic o tym nie wiedział, ale od tamtej pory widywaliśmy się codziennie i rozmawialiśmy. To właśnie oznacza bycie offline: ponowne nawiązanie kontaktu z ludźmi wokół, choćby obcymi. To dzięki temu kurierowi dowiedziałem się, gdzie ostatecznie trafiły moje taśmy. Pomógł mi je choćby odzyskać, pisząc mi instrukcję na skrawku papieru — dodaje.
Dodatkowy element, który czyni nową EP-kę Niklasa Paschburga wyjątkową to fakt, iż L’Écho de Bretagne zostało nagrane w całości na żywo; wszystkie utwory są improwizowane i zostały zarejestrowane wraz z wszelkimi niedoskonałościami. Efektem tego podejścia jest czyste, głęboko organiczne i autentyczne brzmienie, które zostało celowo zachowane, aby dać słuchaczowi wrażenie występu na żywo w jego własnym salonie. Dotyk palców na klawiszach, oddech drewna, napięcie wibrującej struny – wszystko to stało się częścią albumu. Nie ma tu żadnej konstrukcji, schematu — czysta ekspresja. Najnowsze dzieło artysty to zbiór melodii i nastrojów, odzwierciedlających stan duszy. Schronienie przed upływającym czasem. Przerwa od świata.

Niklas Paschburg to urodzony w 1994 roku kompozytor, pianista i producent pochodzący z Hamburga w Niemczech, dziś mieszkający w Berlinie. Swoją przygodą z grą na fortepianie rozpoczął w szkole podstawowej, a muzyka od zawsze była zakorzeniona w jego genach. Dziadek Niklasa, kapitan podróżujący po świecie z akordeonem Hohnera, przekazał wnukowi swój instrument, który Niklas wykorzystywał później zarówno w swoich nagraniach, jak i podczas występów.
Jako nastolatek artysta rozwinął swoją pasję do muzyki elektronicznej i zaczął komponować, łącząc klasyczny fortepian z nowoczesnym podejściem do produkcji. Później zamieszkał z Hannesem Kretzerem, założycielem wytwórni Unperceived Records, gdzie wydał swoją debiutancką EP-kę Tuur mang Welten, wyróżniając się tym samym jako przedstawiciel ruchu „neowspółczesnego”. Wydawnictwo przykuło uwagę wytwórni 7K! Records, która wydała trzy kolejne albumy muzyka: Oceanic (2018), Svalbard (2020) oraz Panta Rhei (2023). Twórczość Niklasa sukcesywnie przynosi mu międzynarodowe uznanie, a w konsekwencji — liczne trasy koncertowe po Europie. Artysta tworzył również remixy dla takich artystów jak: Ásgeir, The Slow Show, RY X czy Nils Hoffmann.
Rok 2025 okazał się przełomem w twórczości Niklasa. Po wydaniu ambientowej EP-ki Mexican Alps stworzonej w Meksyku i Szwajcarii – kompozytor odbył wyjątkową europejską trasę koncertową z immersyjnym repertuarem. Aktualnie artysta rozpoczyna nowy rozdział swojej kariery, który skupia się na solowej twórczości opartej na kompozycjach fortepianowych.




![Eurowizja 2026: SuperSobota [PRZEWODNIK] Dziś wybierają Norwegia, Bułgaria, Finlandia, Niemcy, Serbia i Włochy. Półfinały w Szwecji i Portugalii, start głosowania online w Polsce. Znamy reprezentanta Litwy](https://dziennik-eurowizyjny.pl/wp-content/uploads/2026/02/snapinsta.to_639819879_18562597039032877_4584467303306554211_n.jpg)






![94. minuta i gol na wagę wygranej. Alvarez błysnął [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69a368873d23e0_55432499.jpg)



