Zbliżająca się kontynuacja "Nigdy w życiu!" wywołała jedną z najgłośniejszych branżowych burz ostatniego czasu. Wszystko za sprawą informacji, iż Joanna Jabłczyńska nie powróci do roli Tosi – a na ekranie zastąpi ją Agnieszka Żulewska. (Więcej na ten temat przeczytacie KLIKAJĄC TUTAJ). W wyniku sugestii samej Jabłczyńskiej w kolejnych dniach zaczęliśmy podejrzewać, iż inna gwiazda oryginalnego filmu nie powróci na ekran w ciągu dalszym. Jest nią Joanna Brodzik, która w "Nigdy w życiu!" grała rolę Uli, najlepszej przyjaciółki Judyty – głównej bohaterki filmu. Dziś aktorka tłumaczy, co doprowadziło do jej nieobecności w nadchodzącym "Właśnie iż tak!".
Historia Joanny Brodzik drastycznie różni się jednak od sytuacji z Joanną Jabłczyńską, która nie otrzymując roli poczuła się niesprawiedliwie potraktowana przez filmowych producentów. Nieobecność Brodzik we "Właśnie iż tak!" ma natomiast wynikać z jej własnej decyzji o nieodcinaniu kuponów od swoich dawnych aktorskich kreacji. Na antenie Polskiego Radia przyznała, iż nie jest fanką "powrotów po latach" do produkcji z przeszłości i z tego względu odrzuca kolejne propozycje wytrwałych producentów. Na pytanie, czy wystąpi w kontynuacji "Nigdy w życiu!" odpowiedziała:
Nigdy w życiu! Takie propozycje pojawiają się adekwatnie każdego roku, żeby do projektów, które są z moim udziałem w taki czy inny sposób, wrócić. Zrozumiałą i przyzwalającą była dla mnie idea, żeby Radek Figura mógł kontynuować uniwersum "Magdy M." w swoich książkach, bo to jest jego świat. Natomiast wszystkie próby wchodzenia dwa razy do tej samej rzeki, szczególnie iż te rzeki są takie fajne i wspomnienie o nich ma wartość, dla mnie byłyby to totalnie ryzykowne przedsięwzięcia – wyjaśniła aktorka.
Wiele wskazuje w tej chwili na to, iż w związku z nieobecnością Brodzik postać Uli w ogóle nie pojawi się we "Właśnie iż tak!". Na tę chwilę twórcy dalej nie ogłosili jednak kompletnej obsady filmu – choć powroty do dawnych ról są oczywiście oczekiwane, nie wiemy jeszcze, ile aktorów i aktorek z oryginalnej produkcji pojawi się ponownie na ekranie. W swoje role raz jeszcze wejdą na pewno Danuta Stenka, która zagra Judytę oraz Artur Żmijewski, który wcieli się w Adama. Wiemy, iż w filmie nie zobaczymy także postaci Tomasza – reżyser Greg Zgliński przyznał ostatnio, iż po śmierci Jana Frycza nie umie wyobrazić sobie nikogo innego w tej filmowej roli.
Joanna Brodzik nie powróci do "Nigdy w życiu! 2". Dlaczego?
Historia Joanny Brodzik drastycznie różni się jednak od sytuacji z Joanną Jabłczyńską, która nie otrzymując roli poczuła się niesprawiedliwie potraktowana przez filmowych producentów. Nieobecność Brodzik we "Właśnie iż tak!" ma natomiast wynikać z jej własnej decyzji o nieodcinaniu kuponów od swoich dawnych aktorskich kreacji. Na antenie Polskiego Radia przyznała, iż nie jest fanką "powrotów po latach" do produkcji z przeszłości i z tego względu odrzuca kolejne propozycje wytrwałych producentów. Na pytanie, czy wystąpi w kontynuacji "Nigdy w życiu!" odpowiedziała:
Nigdy w życiu! Takie propozycje pojawiają się adekwatnie każdego roku, żeby do projektów, które są z moim udziałem w taki czy inny sposób, wrócić. Zrozumiałą i przyzwalającą była dla mnie idea, żeby Radek Figura mógł kontynuować uniwersum "Magdy M." w swoich książkach, bo to jest jego świat. Natomiast wszystkie próby wchodzenia dwa razy do tej samej rzeki, szczególnie iż te rzeki są takie fajne i wspomnienie o nich ma wartość, dla mnie byłyby to totalnie ryzykowne przedsięwzięcia – wyjaśniła aktorka.
Wiele wskazuje w tej chwili na to, iż w związku z nieobecnością Brodzik postać Uli w ogóle nie pojawi się we "Właśnie iż tak!". Na tę chwilę twórcy dalej nie ogłosili jednak kompletnej obsady filmu – choć powroty do dawnych ról są oczywiście oczekiwane, nie wiemy jeszcze, ile aktorów i aktorek z oryginalnej produkcji pojawi się ponownie na ekranie. W swoje role raz jeszcze wejdą na pewno Danuta Stenka, która zagra Judytę oraz Artur Żmijewski, który wcieli się w Adama. Wiemy, iż w filmie nie zobaczymy także postaci Tomasza – reżyser Greg Zgliński przyznał ostatnio, iż po śmierci Jana Frycza nie umie wyobrazić sobie nikogo innego w tej filmowej roli.
"Nigdy w życiu" – zwiastun filmu

















