EP-kę “BODY” słucham jak krótkiego, ale bardzo konkretnego komunikatu: Margaret nie pyta już, czy może wejść na parkiet. Ona już tam jest, spocona, uśmiechnięta i absolutnie pewna, gdzie ma stać didżej. Kontekst i pierwszy odsłuch Zamiast “dużej płyty” na niedzielne...
Nigdy nie sądziłem, iż będę się jarał muzyką Margaret. Recenzja EP-ki “BODY”
marcinkaminski.pl 2 godzin temu
- Strona główna
- Muzyka
- Nigdy nie sądziłem, iż będę się jarał muzyką Margaret. Recenzja EP-ki “BODY”
Powiązane
Death Metal • Re: Pandemonium
5 godzin temu
Non omnis moriar: A gdyby pograć jak Bon Jovi?
6 godzin temu
Wieści ws. stanu zdrowia Dolly Parton nadeszły nagle
7 godzin temu
Pokémon Pokopia – Recenzja gry. Jakie urocze postapo
8 godzin temu
Polecane
Zdradziło go nerwowe zachowanie. Wpadł z narkotykami
10 godzin temu













