Nigdy nie sądziłem, iż będę się jarał muzyką Margaret. Recenzja EP-ki “BODY”

marcinkaminski.pl 2 godzin temu

EP-kę “BODY” słucham jak krótkiego, ale bardzo konkretnego komunikatu: Margaret nie pyta już, czy może wejść na parkiet. Ona już tam jest, spocona, uśmiechnięta i absolutnie pewna, gdzie ma stać didżej. Kontekst i pierwszy odsłuch Zamiast “dużej płyty” na niedzielne...

Idź do oryginalnego materiału