EP-kę “BODY” słucham jak krótkiego, ale bardzo konkretnego komunikatu: Margaret nie pyta już, czy może wejść na parkiet. Ona już tam jest, spocona, uśmiechnięta i absolutnie pewna, gdzie ma stać didżej. Kontekst i pierwszy odsłuch Zamiast “dużej płyty” na niedzielne...
Nigdy nie sądziłem, iż będę się jarał muzyką Margaret. Recenzja EP-ki “BODY”
marcinkaminski.pl 1 miesiąc temu
- Strona główna
- Muzyka
- Nigdy nie sądziłem, iż będę się jarał muzyką Margaret. Recenzja EP-ki “BODY”
Powiązane
Grindcore / Hardcore / Punk • Re: Spasm
1 godzina temu
Legenda polskiej muzyki rockowej – Olga Sipowicz
5 godzin temu
Polecane
Jajka zmniejszają ryzyko Alzheimera?
13 godzin temu
9.05.2025 – B.Wasilewicz „Twoje wewnętrzne światło”
15 godzin temu














