Niesamowite, jak rozkochała w sobie widzów! Dziś słuch o niej zaginął

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Edyta Jungowska, znana przede wszystkim z roli siostry Bożenki w "Na dobre i na złe", zdobyła ogromną popularność dzięki swojej autentyczności i zaangażowaniu na planie. Po latach intensywnej pracy opuściła serial i poświęciła się innej działalności.


Dzięki roli siostry Bożenki w "Na dobre i na złe" Jungowska niemal z dnia na dzień dołączyła do grona najpopularniejszych polskich gwiazd, a jej bohaterka była jedną z najbardziej lubianych postaci w serialu.
Kiedy w 2012 roku zdecydowała się zakończyć swoją przygodę z produkcją TVP2, rozpoczęły się spekulacje.



"Na dobre i na złe": rola na całe życie


Edyta Jungowska 1 lutego obchodzi 60. urodziny. Jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. W trakcie swojej kariery zagrała prawie 30 ról w Teatrze Telewizji. Najważniejszą rolą w jej filmografii pozostaje kreacja Judyty w ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi "Ja wam pokażę!". Jej bohaterkę nazywano "polską Bridget Jones", sama Jungowska porównywana była zaś do Renée Zellweger. Reklama
Telewizyjną popularność zdobyła dzięki roli siostry Bożenki w serialu "Na dobre i na złe", a jej profesjonalizm był niejednokrotnie błogosławieństwem i przekleństwem.


"Do pracy zawsze jest najlepiej przygotowana. Wie, co chce. Ustawia wszystkich po kątach. Pracując z nią, czuję komfort, bo wiem, iż to jest osoba, której zależy. Bez względu na to, co robimy, czy to teatr telewizji czy kolejny odcinek serialu, to jej tak samo zależy. I nie ma nigdy spadku energii" - mówiła o Jungowskiej koleżanka z planu "Na dobre i na złe", Katarzyna Bujakiewicz.
W podobnym tonie wypowiadali się także aktor, Artur Pontek i reżyserka Dorota Kędzierzawska. Oboje zgodnie przyznają, iż kooperacja z gwiazdą nie należy do najłatwiejszych, ale jest niezwykle inspirująca.
"Wszyscy będą opowiadać o pani Edycie, jaka to wspaniała aktorka, dobra, ciepła, tak, to wszystko prawda, ale myślę, iż łyżka dziegciu by się przydała, więc powiem tak: Edyta Jungowska jest bezwzględna na głupoty na scenie, w stosunku do lenistwa na scenie. Z Edytą nie da się pracować na pół gwizdka" - mówił aktor.
Przez długi czas zmagała się z niską samooceną z powodu swojej sylwetki. Sama przyznała, iż straciła wiele ról z powodu wyglądu. Jednak nigdy jej to nie zatrzymało i zrozumiała, iż "bycie dobrą aktorką" to nie piękny wygląd.
"Teraz, gdy mam za sobą kilkanaście głównych ról i szereg ciekawych epizodów, rozumiem, iż dobra aktorka to ta, którą można przetworzyć, ulepić jak z gliny. Jej ciało i twarz mają być tylko bazą do fryzury, makijażu, stroju" - powiedziała "Twojemu Stylowi".
Jednak w 20212 roku zrezygnowała z roli w hicie TVP2 i zniknęła z ekranów. Co robi obecnie?

Edyta Jungowska: co dziś robi?


Lata pracy na planie "Na dobre i na złe" sprawiły, iż aktorka była już zmęczona. W 2010 roku założyła wydawnictwo, które zajmuje się nagrywaniem i wydawaniem audiobooków dla dzieci. Wydawnictwo Jung-Off-Ska powstało we współpracy z partnerem - reżyserem, scenarzystą i aktorem Rafałem Sabarą.
Jednak nie zapomniała o swoich korzeniach, wciąż występuje na deskach teatru.
"Jeśli ktoś zaproponuje mi naprawdę ciekawą rolę w filmie czy serialu, nie powiem 'nie'. Ale nie płaczę za etatem w teatrze czy pracą przed kamerą" - stwierdziła w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Jubileusz "Na dobre i na złe"


Pod koniec 2025 roku aktorka pojawiła się na jubileuszu "Na dobre i na złe".
"Ja miałam taką sytuację, iż do mnie zadzwoniła pani Ilona Łepkowska. I po prostu zaproponowała mi tę rolę. Wcześniej zobaczyła mnie w takim spektaklu, w Teatrze Telewizji, 'Od czasu do czasu', gdzie grałam główną rolę razem z panią Krystyną Jandą. [...] Powiedziała do mnie: 'Wiesz Edyta, ja bym bardzo chciała, żebyś pojawiła się w tym szpitalu. Chciałabym, żeby pojawiła się taka postać, która... no będzie wszędzie. Wszędzie będzie jej pełno. Taka bezkompromisowa'" - opowiadała w wywiadzie dla RMF FM.
Aktorka nie spodziewała się, iż spędzi na planie tak wiele czasu oraz iż jej rola stanie się na tyle istotna dla fabuły. Niestety, w końcu nadszedł też czas na pożegnanie, więc siostra Bożenka także musiała zniknąć.
Idź do oryginalnego materiału