Nie żyje żona prezesa klubu. Zmarła przy porodzie. Dramat na sali operacyjnej

obcas.pl 3 godzin temu

Śmierć Joanny podczas porodu w wałbrzyskim szpitalu bada Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. 35-latka zmarła 26 października w trakcie cesarskiego cięcia, a jej dziecko przeżyło. Była żoną prezesa klubu Orzeł Piława Dolna. Teraz śledczy muszą odpowiedzieć na jedno pytanie.

Do tragedii doszło w poniedziałek 26 października w Specjalistycznym Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym w Wałbrzychu. Jak podaje “Fakt”, lekarze zabrali ciężarną na salę operacyjną, by wykonać cesarskie cięcie. Podczas zabiegu pojawił się masywny krwotok i kobiety nie udało się uratować.

Dziecko przeżyło. Jak przekazała “Gazecie Wyborczej” Karolina Borowiec-Kołaczyńska, prokurator rejonowa w Wałbrzychu, pacjentka pochodziła z okolic Dzierżoniowa i miała 35 lat. To była jej czwarta ciąża, a w domu czekała na nią trójka starszych dzieci.

Śmierć Joanny podczas porodu sprawdzą biegli

Szpital sam zgłosił sprawę śledczym. Zawiadomienie złożył ordynator, co potwierdził Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Postępowanie już trwa.

W rozmowie z “Faktem” prokurator wyjaśnił, iż trzeba ustalić, czy doszło do narażenia pacjentki na utratę życia, czy był to nieszczęśliwy wypadek. Odpowiedź ma przynieść opinia biegłych, którzy ocenią, czy doszło do błędu lekarskiego.

Śledczy zabezpieczyli dokumentację z pobytu Joanny w szpitalu i z samego cesarskiego cięcia. W planach są przesłuchania świadków. Sekcję zwłok zaplanowano na 30 października, a wstępnych wyników prokurator spodziewał się 2 listopada.

Szpital w Wałbrzychu zapowiada komisję lekarską

Głos zabrał też dyrektor do spraw medycznych placówki, doktor Roman Puskarz. W rozmowie z portalem walbrzych24.com potwierdził, iż w trakcie porodu wystąpił krwotok i pacjentka zmarła, a całą sytuację nazwał nieszczęściem.

Zapowiedział również własną analizę szpitala. Komisja lekarska spotka się po otrzymaniu badań i pełnej dokumentacji, a wtedy przyjrzy się całemu zdarzeniu. Przyczyny krwotoku szpital nie podał.

Klub Orzeł Piława Dolna pożegnał żonę prezesa

O śmierci Joanny klub poinformował w oficjalnym wpisie w mediach społecznościowych. Jej mąż Paweł jest prezesem tej drużyny, a przedstawiciele klubu nie kryli poruszenia.

“Z głębokim żalem i ogromnym poruszeniem chcemy przekazać wiadomość o tragicznej śmierci Śp. Asi, żony i ukochanej towarzyszki życia naszego Prezesa Pawła. Odejście w tak dramatycznych okolicznościach, podczas cudu narodzin nowego życia, napełnia nasze serca niezmiernym bólem i poczuciem niesprawiedliwości losu”

– napisali przedstawiciele klubu.

Złożyli bliskim kondolencje i zapewnili rodzinę o duchowym wsparciu. Zwrócili się też do samego prezesa i życzyli mu, by pamięć o dobroci, miłości i oddaniu żony była źródłem siły dla niego i całej rodziny.

Pożegnanie opublikował także mąż Joanny. Napisał, iż oddała własne życie, by wydać na świat nowe, a jej miłość ma pozostać tarczą dla czwórki ich dzieci.

W tej sprawie toczą się dwa odrębne postępowania. Jedno prowadzi Prokuratura Okręgowa w Świdnicy, drugie to analiza komisji lekarskiej szpitala. Ich ustalenia mają wyjaśnić, dlaczego podczas porodu doszło do śmiertelnego krwotoku. Na wnioski trzeba poczekać.

źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału