Świat kina żegna kolejną gwiazdę. W wieku 80 lat zmarł Vincent Pastore, aktor znany z ról mafiosów. Przez odbiorców może być głównie kojarzony z serialu Rodzina Soprano, w którym wcielił się w gangstera Salvatore „Big Pussy” Bonpensiero.
Ciało mężczyzny znalazł jego sąsiad, który zaniepokoił się tym, iż od dłuższego czasu go nie widział. Aktor zmarł we własnym domu w Nowym Jorku. Śmierć najprawdopodobniej nastąpiła z przyczyn naturalnych, dlatego też nie stanie się przedmiotem dochodzenia sądowego.
Fot. Vincent Pastore i James Gandolfini w 2000r.Vincent Pastore z pewnością pozostanie w sercach fanów serialu Rodzina Soprano. Jak podkreśla Robert Attermann, menadżer aktora, dzięki roli w słynnej produkcji aktor będzie niezapomniany, ale dla tych, którzy znali go osobiście, był kimś znacznie ważniejszym. Pastore wyróżniał się wielkim sercem, poczuciem humoru, a przede wszystkim pasją do swojego rzemiosła. Pomagał młodym aktorom, poświęcając czas na udzielenie im cennych rad i wskazówek. Właśnie z tych licznych powodów Vincent Pastore, pomimo śmierci, pozostanie żywy nie tylko wśród pasjonatów kina, ale również wśród osób, które miały zaszczyt poznać go osobiście.
Fot. główna: Getty Images















