Nie żyje Stanisława Celińska. Jej głosu nie dało się pomylić z żadnym innym

zycie.news 1 godzina temu

Artystka zmarła 12 maja 2026 roku w wieku 79 lat. Informację o jej odejściu przekazano w mediach społecznościowych, a śmierć aktorki potwierdził również jej menedżer Maciej Muraszko.

Dla wielu widzów była kimś więcej niż gwiazdą kina i teatru. Miała w sobie rzadkie połączenie siły, czułości i prawdy. Potrafiła jednym spojrzeniem opowiedzieć całą historię, a jej charakterystyczny głos przez lata pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiej kultury.

Poruszający wpis po odejściu Stanisławy Celińskiej

Wiadomość o śmierci artystki pojawiła się na jej oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Opublikowała ją Joanna Trzcińska, która prowadziła profil razem ze Stanisławą Celińską. W pożegnalnym wpisie pojawiły się słowa o ogromnym bólu, wierze i nadziei na ponowne spotkanie.

Po publikacji informacji w sieci natychmiast zaczęły pojawiać się komentarze fanów. Internauci wspominają Celińską jako artystkę niezwykle prawdziwą, skromną i bliską ludziom. Wielu podkreśla, iż jej role, piosenki i publiczne wypowiedzi pomagały im w trudnych momentach życia.

Aktorka, która nie grała „na pół tonu”

Stanisława Celińska urodziła się 29 kwietnia 1947 roku w Warszawie. Była absolwentką warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, którą ukończyła w 1969 roku. Od początku kariery wyróżniała się intensywnością sceniczną i niezwykłą naturalnością.

Na ekranie debiutowała u największych. Publiczność pamięta ją między innymi z filmów takich jak „Krajobraz po bitwie”, „Nie ma róży bez ognia”, „Noce i dnie”, „Panny z Wilka”, „Alternatywy 4” czy „Fuks”. Jej filmografia pokazuje, jak szeroki miała aktorski rejestr — od dramatu po komedię, od postaci drugoplanowych po role, które zostawały w pamięci na lata.

Teatr, film, radio i muzyka

Celińska była aktorką teatralną, filmową, telewizyjną i radiową. Występowała na scenach najważniejszych warszawskich teatrów, między innymi Teatru Współczesnego, Nowego, Dramatycznego, Studio i Rozmaitości. Współpracowała także z Nowym Teatrem w Warszawie.

Przez ponad pół wieku była związana również z Teatrem Polskiego Radia i kultowymi „Matysiakami”. To właśnie radio pozwalało w pełni usłyszeć to, co było jednym z jej największych znaków rozpoznawczych — głos pełen głębi, doświadczenia i emocji.

W ostatnich latach Stanisława Celińska coraz mocniej zaznaczała swoją obecność także jako wokalistka. Jej koncerty przyciągały publiczność, która szukała nie tylko muzyki, ale także spotkania z artystką mówiącą o życiu bez masek.

Publiczność kochała ją za prawdę

Stanisława Celińska nie była gwiazdą wykreowaną przez błysk fleszy. Jej siła polegała na autentyczności. W rolach potrafiła być surowa, zabawna, wzruszająca i bezbronna. W piosenkach — przejmująco szczera.

Dlatego informacja o jej odejściu tak mocno poruszyła widzów. Dla jednych była wielką aktorką polskiego kina. Dla innych — głosem, który dawał nadzieję. Dla jeszcze innych — symbolem artystki, która nigdy nie bała się mówić o tym, co trudne.

Odeszła jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny

Śmierć Stanisławy Celińskiej to ogromna strata dla polskiej kultury. Zostawiła po sobie role, nagrania, piosenki i wspomnienia widzów, którzy przez dekady śledzili jej drogę artystyczną.

Nie była aktorką jednego pokolenia. Jej talent rozumieli zarówno starsi widzowie pamiętający klasykę polskiego kina, jak i młodsi odbiorcy, którzy poznali ją dzięki serialom, koncertom i występom muzycznym.

Stanisława Celińska odeszła, ale jej głos, role i wyjątkowa wrażliwość zostaną w polskiej kulturze na długo.

Idź do oryginalnego materiału