Satrapi: smutek i humor
Satrapi wychowywała się w Teheranie, pochodziła z rodziny lewicowych intelektualistów, więc jej bliskich mocno dotknął terror wprowadzony po rewolucji islamskiej. Gdy była nastolatką, rodzice wysłali ją do szkoły w Europie, później wróciła jednak do ojczyzny. Ukończyła studia na Islamskim Uniwersytecie Azad, wyszła za mąż za weterana wojny iracko-irańskiej (małżeństwo zakończyło się rozwodem) i wreszcie wyjechała na studia artystyczne do Strasburga. Za namową rodziców została w Europie na stałe, później przyjęła francuskie obywatelstwo.
Jej doświadczenia dorastania w cieniu fundamentalistycznego reżimu posłużyły za bazę do scenariusza „Persepolis”. Komiks opublikowany najpierw we Francji w latach 2000–03, potem przełożony na inne języki (w Polsce po raz pierwszy ukazał się w 2006 r.), od razu zyskał rozgłos i uznanie jako dzieło, które umiejętnie splata opowieść o dorastaniu z politycznym i feministycznym manifestem. Satrapi łączyła powagę i smutek z humorem i wnikliwą analizą wydarzeń, nigdy jednak nie zamieniając swojego komiksu w ilustrowany wykład na temat współczesnego Iranu. A jednocześnie dla wielu czytelników to właśnie ten album był idealnym wprowadzeniem do zainteresowania polityką Bliskiego Wschodu.
„Wizja islamskiej rewolucji w ≫Persepolis≪ jest okrutna i ponura: ludzie porywani z domów, paranoiczne prawo obyczajowe, cenzura i hipokryzja rządzących, a także nakręcający się radykalizm religijny w połączeniu z nacjonalizmem zmieniają Iran w więzienie, gdzie trudno normalnie żyć, a co dopiero tworzyć”, pisał na łamach „Polityki” Sebastian Frąckiewicz.
Z komiksu do kina
„Persepolis” uczyniło z Satrapi gwiazdę europejskiego komiksu. Autorka dostała za scenariusz nagrodę na festiwalu w Angoulęme, po latach tytuł trafił na listy najważniejszych książek XXI w. układane m.in. przez dzienniki „The New York Times” i „The Guardian”. Stała się też przedmiotem licznych kontrowersji, zwłaszcza gdy w niektórych stanach USA – w geście zaiste godnym fundamentalistów – była wycofywana ze szkolnych bibliotek jako rzekomo nieodpowiednia dla młodszych odbiorców.
W kolejnych latach Satrapi tworzyła powieści graficzne, m.in. „Wyszywanki” (2003) i nagrodzonego w Angoulęme „Kurczaka ze śliwkami” (2004), choć sama wolała proste określenie „komiks”. „Ludzie boją się słowa komiks. Kojarzy im się z dorosłym facetem z pryszczami, kucykiem i piwnym brzuchem. Zmień to na »powieść graficzną«, a te skojarzenia znikają. Nie. To wszystko są komiksy”, mówiła w wywiadzie dla „Guardiana”.
Po 2004 r. przestała jednak tworzyć komiksy, by zająć się filmem. Debiutowała wspaniałą animowaną adaptacją „Persepolis”, wyreżyserowaną wspólnie z innym francuskim twórcą komiksowym Vincentem Paronnaudem. Zachowujący graficzną spójność z oryginałem film był wydarzeniem, przyniósł Satrapi nominację do Oscara, nagrodę BAFTA i Złoty Glob, utwierdził ją także w przekonaniu, iż reżyseria jest jej prawdziwym powołaniem. Razem z Paronnaudem wyreżyserowała później aktorską adaptację swojego „Kurczaka ze śliwkami”.
Nie wszystkie jej filmy były równie ciepło przyjmowane. Satrapi nie bała się prowokacji, czarnego poczucia humoru, zdarzało jej się przedkładać wizję artystyczną nad scenariusz. Ale robiła kino po swojemu, bez oglądania się na trendy. I szukała inspiracji w różnych gatunkach, nakręciła m.in. komediowy horror „Głosy” oraz – inspirowaną komiksem Lauren Redniss – „Skłodowską” z Rosamund Pike w roli polskiej noblistki. Jej ostatnim filmem były „Paryskie historie” z 2004 r., gdzie splatały się losy kilkorga bohaterów, których życie zostało naznaczone śmiercią.
Czytaj też: Od Persepolis do Teheranu. Irańskie miasta i metropolie
Wolność przede wszystkim
Nieustannie dopominała się o wolność dla Irańczyków. Wraz z reżyserem Mohsenem Makhmalbafem wystąpiła w Parlamencie Europejskim, domagając się działania w sprawie sfałszowanych wyborów w Iranie w 2009 r. Publicznie wspierała protesty antyrządowe, które wybuchły w 2022 r. po pobiciu przez reżimową policję kobiety ubranej niezgodnie z narzuconymi przez ajatollachów normami (była też pomysłodawczynią tomu komiksów „Kobieta życie wolność” opisujących te wydarzenia). W 2025 r. odmówiła przyjęcia francuskiej Legii Honorowej w proteście przeciwko hipokryzji cechującej działania Paryża względem Iranu.
„Nigdy nie zapominaj, iż wszystkie dyktatury są takie same. Noc przed upadkiem wszyscy powtarzają: to niemożliwe, żeby ten system upadł. A potem upada i ludzie się zastanawiają, jak to możliwe, iż przetrwał tak długo”, mówiła w jednym z wywiadów, a jej słowa dziś mogą nieść pocieszenie nie tylko Irańczykom.
Informację o śmierci Marjane Satrapi w wieku 56 lat rodzina podała w czwartek rano: „Zmarła ze smutku, rok po śmierci męża Mattiasa Ripy, miłości jej życia”. Jej odejście w czasie, gdy Iran znów jest w centrum światowej uwagi, dopisało gorzką, bolesną puentę do jej najważniejszego, nieprzemijającego dzieła.


















