Świat sportów walki pogrążył się w żałobie. Nie żyje Henry’ego Millera, znany jako “Sentoryu”. Ten 56-letni gigant, który zapisał się w historii japońskiego sumo jako jeden z najbardziej utytułowanych cudzoziemców, przegrał swoją ostatnią batalię z ciężką chorobą. Zmarł 29 stycznia, zaledwie kilka dni po udanej operacji usunięcia raka żołądka, czekając na przeszczep płuc.
Początki i droga do sławy w sumo
Henry Miller urodził się 16 lipca 1969 roku w Japonii, w dniu startu misji Apollo 11. Na cześć astronauty Neila Armstronga otrzymał drugie imię. Dorastał w Ferguson w stanie Missouri, gdzie odnosił sukcesy w zapasach szkolnych. W wieku 19 lat wrócił do Japonii i dołączył do stajni Tomozuna, przyjmując ringowe imię “Sentoryu”.
Jego debiut w 1988 roku był spektakularny – wygrał mistrzostwo szóstej dywizji, pokonując rywali w dogrywce. Mimo kontuzji na początku lat 90., w 1994 roku osiągnął rangę sekitori jako pierwszy Amerykanin z kontynentalnej części USA. Kulminacją kariery było mistrzostwo trzeciej dywizji w 1999 roku z bilansem 7-0, co pozwoliło mu awansować do najwyższej klasy pro-sumo w 2000 roku. Wystąpił tam w trzech turniejach, kończąc przygodę z sumo w listopadzie 2003 roku.
Przygoda z MMA i kickboxingiem
Po zakończeniu kariery w sumo Miller nie zrezygnował ze sportów walki. Spróbował sił w MMA i kickboxingu. W latach 2004-2013 stoczył 23 walki MMA w Japonii, notując bilans 6-16 (z jednym nieodbytym pojedynkiem). Pięć zwycięstw odniósł przez nokaut, jedno przez poddanie. W kickboxingu w latach 2007-2010 walczył trzy razy, z bilansem 1-2.
Dramatyczna walka z chorobą
Od lat Miller zmagał się z sarkoidozą, chorobą wymagającą przeszczepu płuc. Od lata ubiegłego roku walczył z ciężką niewydolnością płuc i znajdował się na liście oczekujących na transplantację. Niespodziewanie zdiagnozowano u niego raka żołądka. Kilka dni przed śmiercią informował o udanej operacji usunięcia guza. Rodzina, w tym ojciec, zorganizowała zbiórkę na GoFundMe, by sfinansować terapię.
Jak przekazał ekspert Chris Sumo, Miller odszedł po dramatycznej walce z nowotworem. Jego śmierć to ogromna strata dla fanów sumo i sportów walki na całym świecie. Historia tego wojownika przypomina, jak kruche jest życie choćby największych gigantów.
ZOBACZ TAKŻE: Snoop Dogg w żałobie. Nie żyje 10-miesięczna wnuczka rapera
Źródło: Canva, Youtube





