Smutna wiadomość dotarła do nas z Australii. Reżyser i kompozytor Jamie Blanks nie żyje. Autor kultowych slasherów miał 54 lata. Blanks zmarł w poniedziałek, jednak rodzina dopiero teraz powiadomiła świat o tym fakcie.
Jamie Blanks urodził się w Melbourne 29 listopada 1971 roku. Uwagę Hollywoodu zwrócił swoimi filmami studenckim. To dzięki nim był jednym z kandydatów do wyreżyserowania filmu "Scary Movie". Projekt trafił jednak w ręce Wesa Cravena i został ostatecznie wprowadzony do kin jako "Krzyk".
Hollywood o nim nie zapomniało i przesłało mu scenariusz "Koszmar minionego lata". Mimo wsparcia jednego z producentów i ten projekt trafił w inne ręce.
Tak Blanks trafił na pokład projektu slashera "Ulice strachu", w którym zagrali Jared Leto, Joshua Jackson, Robert Englund i Brad Dourif. Film okazał się komercyjnym sukcesem i początkiem całego cyklu.
Kolejnym filmem Blanksa był slasher "Walentynki", którego gwiazdami były Denise Richards i Katherine Heigl, a partnerował im David Boreanaz. W 2001 roku film nie był zbyt dobrze przyjęty przez publikę i krytyków. Z czasem jednak jego odbiór uległ zmianie.
W czasie pierwszej dekady XXI wieku Jamie Blanks nakręcił jeszcze dwa filmy: "Przed burzą" i "Długi weekend". Później skupił się już na pracy kompozytora.
W oficjalnym komunikacie rodzina informuje, iż Jamie Blanks zmarł nagle. Nie ujawnia jednak szczegółów.
Kim był Jamie Blanks?
Jamie Blanks urodził się w Melbourne 29 listopada 1971 roku. Uwagę Hollywoodu zwrócił swoimi filmami studenckim. To dzięki nim był jednym z kandydatów do wyreżyserowania filmu "Scary Movie". Projekt trafił jednak w ręce Wesa Cravena i został ostatecznie wprowadzony do kin jako "Krzyk".
Hollywood o nim nie zapomniało i przesłało mu scenariusz "Koszmar minionego lata". Mimo wsparcia jednego z producentów i ten projekt trafił w inne ręce.
Tak Blanks trafił na pokład projektu slashera "Ulice strachu", w którym zagrali Jared Leto, Joshua Jackson, Robert Englund i Brad Dourif. Film okazał się komercyjnym sukcesem i początkiem całego cyklu.
Kolejnym filmem Blanksa był slasher "Walentynki", którego gwiazdami były Denise Richards i Katherine Heigl, a partnerował im David Boreanaz. W 2001 roku film nie był zbyt dobrze przyjęty przez publikę i krytyków. Z czasem jednak jego odbiór uległ zmianie.
W czasie pierwszej dekady XXI wieku Jamie Blanks nakręcił jeszcze dwa filmy: "Przed burzą" i "Długi weekend". Później skupił się już na pracy kompozytora.
W oficjalnym komunikacie rodzina informuje, iż Jamie Blanks zmarł nagle. Nie ujawnia jednak szczegółów.

















