Nie żyje aktorka znana z pamiętnej roli w „Kevin sam w Nowym Jorku”

shareinfo.pl 4 dni temu
fot. Pixabay

Nie żyje jedna z najbardziej dających się zapamiętać aktorka z komedii „Kevin sam w Nowym Jorku”. Brenda Fricker zagrała w ponadczasowym hicie rolę kobiety z gołębiami w Central Parku. W swojej karierze filmowej artystka dorobiła się prestiżowego Oscara. Zmarła w wieku 81 lat.

W wieku 81 lat zmarła aktorka Brenda Fricker, pierwsza Irlandka uhonorowana amerykańską Nagrodą Akademii Filmowej, słynnym Oscarem. Informację o jej śmierci potwierdził agent aktorki Phil Belfield. Przyczyna zgonu kobiety nie jest na razie znana.

Fricker zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej w 1990 roku za rolę w dramacie „Moja lewa stopa” („My Left Foot”). Była pierwszą irlandzką aktorką, która otrzymała to wyróżnienie.

Szerokiej publiczności aktorka była znana także z roli bezdomnej kobiety karmiącej gołębie w Central Parku w filmie „Kevin sam w Nowym Jorku”. Jej bohaterka zaprzyjaźnia się z głównym bohaterem filmu, Kevinem McCallisterem, gdy ten gubi się w parku po zmierzchu.

Popularność przyniosła jej również występy w brytyjskim serialu medycznym „Na sygnale” („Casualty”), emitowanym przez BBC One.

O śmierci aktorki informuje m.in. „The Irish Times” – gazeta, w której Fricker rozpoczynała karierę zawodową.

Brenda Fricker, Oscar-winning actress and beloved ‘Home Alone 2’ Pigeon Lady, dead at 81 https://t.co/7xvFX1d44b pic.twitter.com/LxLe9Cik63

— New York Post (@nypost) July 17, 2026

Karierę zaczynała jako dziennikarka, w młodości padła ofiarą przemocy seksualnej

Brenda Fricker urodziła się w Dublinie, gdzie zdobyła także pierwsze zatrudnienie jako stażystka w redakcji „The Irish Times”, zanim związała się z teatrem Gate Theatre. W autobiograficznej książce „She Died Young: A Life in Fragments” opisała doświadczenia przemocy seksualnej z dzieciństwa. W ostatnich latach była chwalona za rolę w eksperymentalnym filmie „The Swallow”. W wywiadzie udzielonym w 2025 roku „The Irish Times” mówiła, iż aktorstwo przez cały czas postrzega przede wszystkim jako „zabawę”.

Źródło: The Irish Times

Idź do oryginalnego materiału