Media obiegła smutna wiadomość o odejściu Josha Grisettiego. Amerykański aktor teatralny i filmowy, znany z broadwayowskich musicali oraz serialu “Wspaniała pani Maisel”, zmarł w wieku 44 lat. Bliski przyjaciel artysty ujawnił dramatyczne okoliczności jego śmierci.
Kim był Josh Grisetti?
Josh Grisetti zbudował swoją karierę przede wszystkim na Broadwayu. Występował w musicalach takich jak “Something Rotten!”, “It Shoulda Been You czy Spamalot”. Widzowie doceniali jego naturalność i charyzmę sceniczną. Poza teatrem pojawił się w serialach telewizyjnych, w tym w popularnej produkcji “Wspaniała pani Maisel”. Na dużym ekranie zagrał m.in. w filmach “Imigrantka” oraz “Imiennik”. Zajmował się również reżyserią i pracą dydaktyczną.
[*] W wieku 44 lat zmarł amerykański aktor Josh Grisetti, gwiazda broadwayowskich scen znany szerokiej publiczności także z serialu „Wspaniała pani Maisel", w którym w finałowym sezonie wcielił się w Ralpha Emersona.
Informację o jego śmierci potwierdził na Instagramie… pic.twitter.com/41SnCfMKkw
Wstrząsająca wiadomość od przyjaciela
Smutną informację o śmierci Josha Grisettiego przekazał w mediach społecznościowych jego wieloletni przyjaciel i aktor Rob McClure. We wpisie na Instagramie podał, iż artysta odebrał sobie życie w piątek. McClure podkreślił ogromny ból i zwrócił się ze słowami wsparcia do żony oraz rodziny zmarłego.
Z ogromnym bólem przekazuję, iż genialny Josh Grisetti odebrał sobie życie w piątek. Nie jestem jeszcze gotów, aby próbować to zrozumieć. Łączę się w bólu i myślach z jego żoną i rodziną, które próbują zmierzyć się z tą niewyobrażalną rzeczywistością.
Wiadomość o śmierci aktora poruszyła również branżę rozrywkową. Głos zabrała Amy Sherman-Palladino, twórczyni serialu “Wspaniała pani Maisel”, w którym Grisetti miał okazję wystąpić. W oświadczeniu dla Page Six podkreśliła wyjątkowość człowieka i aktora.
John był wspaniałym człowiekiem. (…) Mieliśmy ogromne szczęście, iż mogliśmy go poznać i mieliśmy szansę z nim pracować. Będzie go bardzo brakowało w serialowej rodzinie.
Internauci i fani aktora wyrażają w sieci żal i szacunek dla jego talentu. Śmierć 44-latka to kolejna bolesna strata dla świata teatru i telewizji.



