Nie taki krautrock straszny: Miłość w nawiedzonym zamku

esensja.pl 2 godzin temu
Niemieckie kino ekspresjonistyczne drugiej i trzeciej dekady XX wieku przyniosło wiele niemych arcydzieł. Tak się złożyło, iż większość z nich to były horrory bądź pełne grozy melodramaty. Jak na przykład zapomniany „Zamek Vogelöd” w reżyserii Friedricha Wilhelma Murnaua, do którego po ponad osiemdziesięciu latach od premiery postanowił skomponować muzykę Manuel Göttsching. Tak powstał album „Concert for Murnau”.
Idź do oryginalnego materiału