Nie taki krautrock straszny: Już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu…

esensja.pl 1 godzina temu
Zaczynał karierę w krautrockowej formacji Wallenstein, później został bliskim współpracownikiem Manuela Göttschinga i Klausa Schulzego. Choć wspierał ich, grając na perkusji, niedługo postanowił zmienić instrument i podążyć ich śladem. Tym samym Harald Großkopf (względnie Grosskopf) stał się jednym z przedstawicieli wyrosłej z krautrocka „szkoły berlińskiej”. Właśnie ukazał się jego nowy album – „Glitches Brew”.
Idź do oryginalnego materiału