"Nie powinien już występować". Niepokojące nagrania zszokowały legendę

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Mike Love, Bruce Johnston i Al Jardine podczas spotkania z okazji 60-lecia płyty Pet Sounds w Los Angeles, 2026


"To było szokujące. (...) Sam widok tego wszystkiego był okropny" - tak Al Jardine, jeden z dwóch żyjących współzałożycieli The Beach Boys, skomentował ostatnie nagrania z występu Mike'a Love'a z tym zespołem. Mocno schorowany 85-letni wokalista został wprowadzony na scenę przez kolegów, a cały koncert spędził na krześle.
Idź do oryginalnego materiału