Chociaż finał siódmej edycji programu "The Voice Senior" już za nami, to emocje wciąż nie opadły. Zwyciężczynią została Violetta Kapcewicz z drużyny Andrzeja Piasecznego, zdobywając statuetkę oraz 50 tys. zł nagrody. Mimo iż wielu widzów gratulowało jej triumfu, w sieci nie zabrakło również słów krytyki.
REKLAMA
Zobacz wideo Piaseczny jasno o śpiewaniu z playbacku. To obciach?
Andrzej Piaseczny broni zwyciężczyni "The Voice Senior". Ma jasne stanowisko wobec komentarzy internautów
Część internautów w pozostawionych wpisach zwracała uwagę na doświadczenie sceniczne laureatki, sugerując, iż mogło ono pośrednio wpłynąć na wynik głosowania jury. Ostateczna decyzja należała jednak do publiczności, która poprzez SMS-y wybrała swoją faworytkę spośród czwórki finalistów. Teraz do pojawiających się w sieci komentarzy odniósł się sam Andrzej Piaseczny. W rozmowie z Plejadą podkreślił, iż doświadczenie sceniczne nie jest niczym wyjątkowym w historii programu.
"Tak naprawdę, gdyby prześledzić wszystkie edycje programu, to tych ludzi śpiewających przez całe życie albo większość życia, jest w programie znacznie większa liczba. Oni śpiewają czasem na kontraktach, na statkach. Tych, którzy brali udział w festiwalach różnego rodzaju, też była spora liczba" - wyznał Piasek.
Andrzej Piaseczny po finale "The Voice Senior" odniósł się do krytyki. Wyjaśnia, jak patrzy na emocje widzów
W dalszej części rozmowy z serwisem Andrzej Piaseczny zaznaczył również, iż format ma przede wszystkim łączyć ludzi i dawać im euforia z występów, a nie być polem bezwzględnej rywalizacji. "Jeśli program emocjonuje, to bardzo dobrze, ale nie należy podchodzić do niego jak do wyścigu o złote kalesony. To jest przede wszystkim wielka przygoda, co podkreślają ci, którzy śpiewają amatorsko również" - wyjawił.
Piaseczny nie szczędził swojej podopiecznej ciepłych słów. Docenił jej wrażliwość, technikę i sceniczną osobowość, sugerując, iż wspólny występ nie jest wykluczony. "Wiola po prostu jest świetna i śpiewa w wyjątkowy sposób. Myślę sobie, iż moglibyśmy razem zaśpiewać" - wyznał. Jak zaznaczył, wiele zależy od planów TVP i organizowanych przez nią koncertów. "Piłka leży po stronie Telewizji Polskiej, która organizuje wiele koncertów różnego rodzaju. Gdyby dało się zaprosić Violę na któryś z takich koncertów, to ja z przyjemnością z nią zaśpiewam" - zdradził Piasek w rozmowie z portalem.











