Nie była sama. Zwyczajna opowieść o zimowym poranku w polskim bloku, gdy kot Felek i pies Burek robią wszystko, by babcia Halinka nie czuła się samotna

naszkraj.online 9 godzin temu
Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć coś ze swojego życia, co rozgrzało mi serducho w to zimowe przedpołudnie. Była zwykła, późna zima, dzień dopiero przecierał oczy. W podwórku roznosiło się charakterystyczne skrobanie szufli, jak to u nas, kiedy pan Mietek z sąsiadami próbują się uporać z kolejną porcją śniegu. Drzwi klatki znowu co chwilę trzaskały, bo ludzie […]
Idź do oryginalnego materiału