Dlatego każdego roku tak wielu z nas spotyka się i zatrzymuje w Godzinę „W”, by oddać hołd bohaterom tamtych dni.
Zatrzymujemy się na minutę, by przy dźwiękach syren usłyszeć echo ich historii. Ważne jest jednak to, by ten dźwięk był nie tylko hołdem dla przeszłości, ale też budzikiem dla naszych sumień. Najpiękniejszy pomnik, jaki możemy postawić Powstańcom, nie jest bowiem z brązu ani z kamienia.
Budujemy go dzisiaj – w każdym geście wsparcia i życzliwości wobec siebie nawzajem, w każdej wyciągniętej dłoni - nie pięści, w każdym dobrym słowie i w każdym dniu, w którym odmawiamy bycia obojętnym na los drugiego człowieka.








