Nicolas Cage porównał Marvela do wrestlingu

filmweb.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: MCU czy raczej WWE? Nicolas Cage porównał Marvela do wrestlingu


Wygląda na to, iż Nicolas Cage nie jest wielkim fanem tego, jak w tej chwili wyglądają filmy z kinowego uniwersum Marvela. Aktor, który sam wcielał się kilkakrotnie w komiksowe postacie, porównał dzisiejsze MCU do wrestlingu.

Nicolas Cage krytykuje obecny poziom filmów Marvela





Moim zdaniem zaczęło się to wspaniale. Niektóre z wczesnych historii były świetne. Zwłaszcza sposób, w jaki przeplatali wszystkie nitki fabularne, opowiadając o różnych postaciach, powiedział Nicolas Cage o filmach Marvel Studios podczas spotkania z fanami na konwencie w Dallas.

Ale ostatnimi czasy – i mówię to z miłością – kiedy widzę tych ponadpięćdziesięcioletnich, inteligentnych i utalentowanych aktorów zakładających swoje absurdalne kostiumy i szykujących się do walki – i umówmy się, wszystko dąży tu do walki – trudno mi nie pomyśleć, iż MCU stało się dobrze sfinansowanym, podkręconym WWE, dodał Cage, mając oczywiście na myśli World Wrestling Entertainment.

Sam Cage oczywiście nigdy nie był częścią kinowego uniwersum Marvela, wcielał się jednak w postacie z komiksów wydawnictwa: a to w dwóch częściach "Ghost Ridera", a to w serialu "Spider-Noir".

W "Spider-Noir" podobało mi się, iż walka nie była tam sednem. To była opowieść detektywistyczna. Była tam tajemnica, wyjaśnił aktor. Chciałbym zobaczyć, jak Marvel wraca do opowiadania historii, a nie tylko podprowadzania pod kolejny pojedynek wrestlingowy.

"Spider-Noir" – zwiastun





"Spider-Noir" to aktorski serial oparty na komiksie Marvela Spider-Man Noir. Opowiada historię Bena Reilly’ego (Nicolas Cage), doświadczonego, pechowego prywatnego detektywa z Nowego Jorku lat 30., który po głęboko osobistej tragedii zmuszony jest zmierzyć się ze swoją przeszłością jako jedyny superbohater miasta.
Idź do oryginalnego materiału